Arabowie: cywilizacja w kryzysie

Na liście państw z największą populacją muzułmanów cztery pierwsze miejsca zajmują kraje niearabskie.
Czyta się kilka minut

Jednak na Zachodzie islam jest kojarzony przede wszystkim właśnie z Arabami. Ostatnio coraz częściej źle – ich cywilizacja znajduje się bowiem w kryzysie, być może największym w historii.

Już od połowy XX w. nazwa „Bliski Wschód” służy za synonim przemocy i politycznego chaosu. Arabska Wiosna, niedawna seria prowolnościowych rewolucji, zakończyła się wprawdzie obaleniem czterech dyktatur – w Tunezji, Egipcie, Libii i Jemenie – jednak demokracja przyjęła się tylko w pierwszym z tych państw. Kryzys ma też inne, głębsze oblicza. W krajach arabskich żyje 340 mln ludzi, ale Nagrodę Nobla odebrał jak dotąd tylko jeden pochodzący z nich naukowiec. Na sam język hiszpański tłumaczy się co roku więcej książek niż w ciągu ostatnich 2 tysięcy lat przełożono na arabski. Cywilizację, która we wczesnym średniowieczu przewodziła światu m.in. w medycynie, matematyce, architekturze i astronomii, w dziedzinie rozwoju społecznego wyprzedza wiele krajów Afryki i Azji.


CZYTAJ TAKŻE:

„Należy odejść od tzw. koncesji kulturowych: zero tolerancji dla łamania prawa pod płaszczykiem poszanowania tradycji religijnej, dla wymuszonych małżeństw, nieszanowania praw kobiet.Nie wolno akceptować nauki nienawiści w niektórych meczetach i szkołach islamskich”.

  • Edytorial ks. Adama Bonieckiego: Choć pocałował Koran, Jan Paweł II został ogłoszony błogosławionym, potem świętym.
  • Europa: anatomia dżihadysty. Dokładnych danych brak – szacuje się jednak, że walczyć w szeregach IS wyjechało z Europy od 6 tys. do nawet 50 tys. młodych muzułmanów. czytaj więcej
  • Polska: muzułmanów mało. Największą grupą wyznawców islamu w naszym kraju byli – aż do lat 80. XX w. – Tatarzy. Ich najstarsze, wojskowe osadnictwo na Litwie datuje się na okres panowania księcia Witolda pod koniec XIV w.

Tu i ówdzie słuchać głosy, że za złą kondycją świata arabskiego stoi współczesny islam. A ściślej: jedna z jego interpretacji, według której władza ziemska i boska są tym samym. Ma ona uniemożliwiać np. rozwój niezależnych instytucji politycznych. Pozostająca w mniejszości, lecz dobrze słyszalna grupa zwolenników radykalnej interpretacji Koranu nadaje dziś ton debacie publicznej w krajach arabskich – a w jeszcze większym stopniu wpływa na postrzeganie islamu poza ich granicami.

 

I choć wśród muzułmanów (także na Zachodzie) przybywa takich, którym marzy się w islamie odpowiednik zachodniego Oświecenia – czas konfrontacji wiary i rozumu – nic nie wskazuje na koniec kryzysu. Eksperci ostrzegają: tak długo, jak politycznie umiarkowani i w dużej części zsekularyzowani sunnici, stanowiący większość w arabskich społeczeństwach, nie zyskają tam szerszego poparcia, będzie się on tylko pogłębiał. ©℗

 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29,90 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz
1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru TP 50/2015