Apetyt na Brukselę

"Posłowie PO garną się do Europy. Jak ustaliliśmy, już ponad 50 z nich zgłosiło władzom partii, że chce wystartować do europarlamentu" - te dwa mocne zdania otwierają artykuł Anny Gielewskiej i Marcina Graczyka ("Dziennik" z 19 marca). Tytuł również zapada w pamięć: "Tusk stopuje apetyt posłów na Brukselę".
Czyta się kilka minut

Irytację premiera łatwo zrozumieć; tak znaczna ilość posłów pragnących zamienić (niemałe) zarobki w złotówkach na (wyraźnie wyższe) pensje w euro nie świadczy najlepiej o etosie rządzącej partii. Jarosław Kaczyński, który już dawno zapowiedział, że nie pozwoli posłom PiS kandydować do europarlamentu, wykazał się znacznie lepszą od Donalda Tuska znajomością charakterów swych podwładnych. Skądinąd jednak: wysyłanie do Brukseli byłego ministra sprawiedliwości oraz dwóch ministrów z kancelarii prezydenta trudno uznać za dowód ideowej konsekwencji i moralnej potęgi opozycji.

Apetyt na Brukselę, ujawniony przez posłów PO (i nieobcy parlamentarzystom innych partii), budzi niepokój, to jasne. Ale też: znacznie bardziej niepokojąca jest nieostrość kryteriów, wedle których konstruowane są listy kandydatów. Owszem, zdarzają się na nich (dokładniej: na ich fragmentach, pojawiających się w prasie) ludzie dobrze przygotowani. Nie byłoby jednak trudności ze wskazaniem takich, którzy zostali nagrodzeni za dawne zasługi dla partii. Albo takich, których należało wysłać gdzieś daleko. Albo takich, którzy po prostu muszą być europosłami, bo żadnego innego zajęcia nie mają, a z czegoś muszą żyć. Nazwiska pozostawiam inwencji PT Czytelników.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 13/2009