Reklama

Antyklerykalny bębenek

Antyklerykalny bębenek

03.10.2004
Czyta się kilka minut
Retoryka SLD to nie błąd w rachubach, ale inna rachuba, obliczona na zdobycie mniejszościowego, choć dość licznego elektoratu. Chodzi o osoby, które oburzone biżuterią czy ekskluzywnym samochodem znanego z mediów księdza nie wiedzą, że mają się one nijak do sytuacji finansowej przeciętnego proboszcza.
"

"Jedna trzecia społeczeństwa jest antyklerykalna" - zapewniał jeden z uczestników ubiegłotygodniowej konferencji programowej SLD. A skoro tak, wystarczy powrócić do kwestii liberalizacji ustawy aborcyjnej, podtrzymać żądanie likwidacji Funduszu Kościelnego, co “opłaca składki zdrowotne duchownym", i przypomnieć parę haseł, jak to kler wciska się w każdą szczelinę życia publicznego. A potem już tylko poczekać na wybory, podczas których antyklerykalna część społeczeństwa zagłosuje na przedstawicieli Sojuszu. Czy recepta jest aż tak prosta?

Sutanna, pieniądz, szabelka

Pomocą w ocenie znaczenia sympatii antyklerykalnych mogłyby być badania socjologiczne. Szkopuł w tym, że nigdy ich nie prowadzono. Jaki jest stosunek społeczeństwa do Kościoła i jego aktywności publicznej, można poznać uciekając się do sondaży, w których pytano o...

15923

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]