Andrzej Babaryko: wiersze

W szpitalu
Czyta się kilka minut

Ten się dusi i właśnie przynoszą mu

tlen. Tamten,

pośrodku nie twojego rzędu łóżek, zrobił pod

siebie, i właśnie podcierają go w całej nagości

zawstydzonego starca. Do

najmłodszego przyszła kobieta, a

z nią

powiew świata, o którym zdaje się, że

zapomnieliśmy. My,

przypadki z sali 321. Dla

tego z naprzeciwka jesteś pocieszeniem i

nadzieją - bo skąd wiedzieć, że śmierć czai się już

za oknem. I jeszcze miły Pan z

różańcem,

któremu wybaczasz nacjonalistyczną

gazetę, bo właśnie tu, pomiędzy modlitwą a

odchodami, zatrzymaniem moczu i księdzem

z opłatkiem, jest wszystko - co ludzkie. A my,

przypadki z sali 321, patrzymy na siebie

łagodnie.

***

Miłość, zdrowie, praca. Trzy

nogi złamane jednocześnie. Nie

patrzysz w dół, bo wiesz. Do góry

nie sposób unieść powiek. Zostaje tylko

złudna wiara, że rodzimy się

po coś. Z jakiegoś powodu znosimy ten

ból nie do wytrzymania. A

najsroższa nawet zima zwalnia miejsce

podmuchom wiosny. One

są ziołami, kompresem na rozpaloną

głowę, chwilą wytchnienia, a czasami zapachem

i smakiem świeżych owoców.

Osamotnienie

Zdawać by się mogło, że tym z nas,

czasami w sile wieku, a już u zmierzchu

dnia. Że tym z nas, jeszcze przed ostateczną

nocą, nie odmówimy choćby cząstki jasnego

świtu. I

jeśli pili - przyniesiemy wódkę, gdy

śpiewali - przyjdziemy z pieśnią, a jeśli

kochali,

właśnie teraz - otworzymy im serca i ciała.

Tymczasem my,

jeszcze sprzed południa, ze środka

dnia, albo tuż po - uciekamy od zmierzchu. Trzymamy

z tym co żywe. Nasz

strach pozostawia ich samym sobie. I

ten jedyny wers poety: "Śpieszmy się kochać

ludzi tak szybko odchodzą" trwa

tylko na papierze, w osamotnieniu.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 22/2004