Alga złota i wszechmocna

Zespół powołany przez rząd po katastrofie na Odrze przedstawił swój raport. Rolę szwarccharakteru niepodzielnie odgrywa w nim Prymnesium parvum (nazwa gatunku na 260 stronach pojawia się 304 razy).
Czyta się kilka minut
PIXABAY /
PIXABAY /

O wpływie nadmiernej regulacji, zrzutów ścieków, fatalnego zarządzania i spóźnionej reakcji służb znajdziemy ledwie wzmianki. Zupełnie inne są podsumowania Polskiej Akademii Nauk i niemieckiego Instytutu Leibniza. To nie złota alga podstępnie zakradła nam się do wody i wytruła 249 ton ryb – to myśmy ją zaprosili, dewastując rzekę i klimat.

Innego kalibru są też rekomendacje: zdaniem naukowców nie wystarczy monitorować, zamknąć nielegalne wloty ścieków, wpuścić trochę ryb i wrócić do swoich spraw. Trzeba zacząć renaturyzację rzek (nie tylko Odry), ograniczyć pozwolenia na wylewanie ścieków i podgrzanej wody z elektrowni, zatrzymać prace pogłębiarek i na nowo odpowiedzieć na pytanie: po co nam rzeka? PAN stwierdza jasno: „apelujemy o rezygnację z planów rozwoju żeglugi na rzecz realizacji i poszerzenia Krajowego Programu Renaturyzacji Wód Powierzchniowych”. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 41/2022