35 LAT TEMU ZGINĄŁ STANISŁAW PYJAS

7 maja 1977 r. nad ranem w bramie kamienicy przy ul. Szewskiej 7 w Krakowie znaleziono jego zwłoki, ze śladami ciężkiego pobicia.
Czyta się kilka minut
 / Fot. ze zbiorów rodzinnych
/ Fot. ze zbiorów rodzinnych

Był studentem filologii polskiej i filozofii UJ, współpracownikiem opozycji demokratycznej. Urodził się w Krynkach 4 sierpnia 1953 r. Trzy lata później jego rodzice: Stanisława (nauczycielka) i Florian (były wojskowy) przenoszą się do Gilowic. Tam Stanisław kończy szkołę podstawową, później chodzi do liceum w Żywcu. Według relacji kolegów i nauczycieli (m.in. Michała Caputy) już wówczas zabłysnął talentem literackim (pisał wiersze) i nieprzeciętnymi zainteresowaniami filologicznymi.

Po zdaniu matury z wyróżnieniem mógł bez egzaminu podjąć studia na dowolnej wyższej uczelni. Odmówił tego przywileju i zdał egzamin wstępny na Wydziale Filologii Polskiej UJ. W 1975 r. rozpoczął drugi kierunek: filozofię. Planował napisanie pracy magisterskiej na temat prozy Brunona Schulza.

Przełomowy w jego życiu okazał się rok 1976: po tym, jak w Radomiu i Ursusie Milicja Obywatelska i Służba Bezpieczeństwa brutalnie spacyfikowały wystąpienia robotników, w środowiskach studenckich powstały zalążki działalności opozycyjnej. Stanisław Pyjas wraz z grupą kolegów nawiązał kontakt z Komitetem Obrony Robotników. Co najmniej od 12 kwietnia 1976 r. był inwigilowany (z tego dnia zachował się komunikat SB o jego całodziennej obserwacji), wielokrotnie go przesłuchiwano.

W styczniu i kwietniu 1977 r. Pyjas oraz jego koledzy ze studiów otrzymali anonimowe listy, w których wzywano do rozprawy z takimi jak on. 7 maja 1977 r. nad ranem w bramie kamienicy przy ul. Szewskiej 7 w Krakowie znaleziono jego zwłoki, ze śladami ciężkiego pobicia.

Tajemnicza śmierć krakowskiego studenta niemal natychmiast zainteresowała władze centralne: jeszcze tego samego dnia nadzór nad sprawą objęła Prokuratura Generalna, a także SB, która kierowała i inspirowała czynności sprawdzające. Po kilku miesiącach postępowanie umorzono, w uzasadnieniu prokurator uznał, że przyczyną śmierci był nieszczęśliwy wypadek: pijany student przewrócił się na nierównościach posadzki i zmarł w wyniku odniesionych obrażeń. Sprawę kilkakrotnie wznawiano, ale nie udało się wskazać sprawców zabójstwa. Obecne – czwarte – śledztwo prowadzi pion śledczy IPN z Krakowa.

Pokłosiem tragicznej śmierci Pyjasa było powstanie Studenckiego Komitetu Solidarności.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 20/2012