33/08

"TP" 31/08
Czyta się kilka minut

Stare bożki Romantyzmu

Kolejna Rocznica. Już ponad pół wieku czcimy pamięć. Jakby na przekór amnezji. Od czasu wyjścia Rocznicy z katakumb historii tylko jeden jedyny artykuł ominął wszelakie kalkulacje, patosy, etosy. Tylko jedna z Uczestniczek napisała wprost: "umieraliśmy pięknie, ale głupio". Uważam, że powiedzieć tak, mimo że odważnie, to wciąż za mało.

Czego uczymy młodych i małych? Umierania? Cierpienia? Wielkości samozagłady? Warszawscy Żydzi z getta nie mieli szans przetrwać. Dokonali wyboru rodzaju śmierci. Nie powinniśmy wartościować, że lepszego, na niekorzyść tych, którzy pokornie weszli do wagonów. Śmierć jest zawsze "brzydka" i "głupia". Każda. Śmierć piękna i mądra jest tubą fundamentalizmów; piękna i głupia - pokłosiem Romantyzmu; zwyczajna - naturalnym kresem przypisanym każdemu. Dlaczego uczymy nowe pokolenia braterstwa w cieniu przeciwwartości? Przekazujemy wartości wymieszane z głupotą, brawurą, brakiem zdrowego rozsądku, krótkowzrocznością. Ile jeszcze lat będziemy robić ze środków cele? Powstanie nie rozpoczęło się, by ujawnić dobre cechy narodu. Przecież cel był w zupełności irracjonalny. Dlaczego zdrowy rozsądek nazywamy wciąż tchórzostwem, a myślenie racjonalne małością? Skąd w nas przeświadczenie, że to emocje wyrażają Ducha narodu, jego bohaterstwo, nawet gdy osiągają stopień szaleństwa. Z czego tak naprawdę jesteśmy dumni? Z walki samobójczej czy z walki o zwykłe przetrwanie życia tysięcy osób, kultury, narodu, miasta? Ta ostatnia, o wiele trudniejsza, wymaga prawdziwych talentów i mocnych stron charakteru. Nie szabelki. Czcimy stare bożki Romantyzmu.

Amadeusz Knysak (rocznik 1979)

(Głogów)

P. S. Choćby "Powstaniowy" numer "TP". Znowu czytam artykuły, wypowiedzi, które pięknie mówią o "głupocie" śmierci (nie pojawiła się żaden głos na "tak", za sensem Powstania). Coraz odważniej, ale wciąż myląco. Dlatego święto trwa. A ja, jako potomek, wolałbym zamiast rocznic i pomników - metropolię. Polski Paryż czy Pragę. Nie nekropolię.

Dobry pasterz

Bardzo proszę o wydrukowanie mojego listu. Jest potrzeba, by obok docierających do nas informacji o tym, jak wiele złego dzieje się w Kościele polskim, podawanych było do informacji publicznej więcej wiadomości z życia kapłanów i ich nieustających posługach na rzecz wiernych.

Od dłuższego czasu czuję potrzebę napisania o Dobrym Pasterzu. Takim Pasterzem jest ksiądz Jan Sobczak, proboszcz parafii pod wezwaniem św. Jadwigi w Janowie Lubelskim.

Jako ksiądz był przez kilka lat na misjach w Afryce. Po powrocie, nie szczędząc sił i czasu, z dużym poświęceniem budował kościół w Janowie Lubelskim. Drugi kościół był bardzo potrzebny w tym powiatowym mieście. Budowa, wraz z dużym parkingiem i plebanią, jest już ukończona. Obiekty nieustannie służą mieszkańcom pobliskich osiedli i kilku wiosek.

Do tej parafii należy również mała wioska Flisy, położona 15 km od Janowa Lubelskiego. Autobus do wsi kursuje tylko w dni nauki szkolnej. Mieszkańcy nieposiadający własnych samochodów i ludzie starsi w niedziele i święta nie mogli uczestniczyć w żadnych nabożeństwach. "Nie mogli" - to już czas przeszły! W lutym 2008 proboszcz Sobczak kupił busa. Co niedzielę i w każde święto przyjeżdża osobiście do wsi, zabiera chętnych do kościoła, a po mszy odwozi do domu.

Parafia jest duża. Proboszcz ma wiele innych obowiązków, ale znajduje czas na zaangażowane działania na rzecz wszystkich swoich parafian.

Stanisława Flis

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 33/2008