Znajomi i sąsiedzi

Polityki na ambonach już nie ma - twierdzi większość Polaków według przeprowadzonych w pierwszej połowie listopada badań CBOS.
Czyta się kilka minut

Aż 91 proc. pytanych stwierdziło, że nie spotkało się z przypadkiem, by ksiądz na kazaniu wskazywał, na kogo głosować. 5 proc. uznało, że w kazaniach "kilkakrotnie" do tego dochodziło. Agitację dostrzega 60 proc. niepraktykujących i 82 proc. popierających antyklerykalny Ruch Palikota. Ale uwaga: prawie jedna czwarta badanych (23 proc.) o agitacji w kościołach "słyszała od znajomych czy sąsiadów".

Socjologowie przynoszą więc dwie wiadomości - dobrą i złą. Dobrą: że Kościół wyleczył się z zaangażowania politycznego w stylu pierwszej połowy lat 90. i skupił się, zgodnie z własnym nauczaniem, na wskazywaniu wartości moralnych koniecznych w polityce. Dyktowanie nazwisk i tak miało ograniczoną skuteczność (wynik Wyborczej Akcji Katolickiej w 1991 r. był znacznie poniżej oczekiwań), a efekty tych błędów ciągną się za Kościołem niczym przysłowiowy smród za wojskiem (dziś 34 proc. Polaków ocenia, nawet pomimo wyjątkowej wstrzemięźliwości biskupów, że podczas kampanii Kościół był zaangażowany politycznie, wspierając głównie PiS).

Zła wiadomość wynika natomiast z tego, że propagandy politycznej z ambony nie dostrzegamy, ale o niej słyszeliśmy, więc ona na pewno gdzieś jest. Czy ogólny kryzys zaufania nauczył nas nie ufać nawet sobie samym i temu, co widzimy? Wszyscy, którzy mieli okazję poznawać język starożytnych Rzymian, z pewnością pamiętają składnię "N.C.I." i królujące tam słówko dicitur. Mówi się, że... I owo dicitur - sfera stereotypu, wypełniana nie przez sąsiadów i znajomych, ale przez media nagłaśniające wszelkie negatywne incydenty - jest dla nas wykładnią rzeczywistości bardziej wiarygodną niż własne doświadczenie.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29,90 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru TP 50/2011