Reklama

Ładowanie...

Zgaszony płomień

04.07.2011
Czyta się kilka minut
Pod koniec życia przychodził nieraz do Aleksandra Wata, który ostrzegał: "Grozi ci kliniczna schizofrenia". Odpowiadał, że i tak nie uważa życia po Oświęcimiu za możliwe, a oszałamianie się komunizmem jest czymś w rodzaju samobójstwa.
Tadeusz Borowski, ok. 1950 r. / fot. Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie
Z

Zabija się pierwszego lipca 1951 r. Pięć dni wcześniej urodziła mu się córka. Telefon z tą wiadomością odebrał w czasie zebrania zarządu Związku Literatów Polskich. Poszedł do łazienki, nachylił się nad kranem i wsadził twarz pod strumień zimnej wody. Otrzeźwiony wrócił na salę i szepnął do siedzącego obok Jerzego Putramenta: "Dziecko mi się urodziło. Córka. Taki jestem szczęśliwy". Zaraz potem wysłał żonie kwiaty. Na załączonej karteczce napisał: "w podziękowaniu za wzorowe opracowanie pierwszego tomu dzieł zbiorowych". Następnego dnia, na plenum dotyczącym literatury dla dzieci i młodzieży, wygłosił ostatnie w swoim życiu przemówienie: "Wczoraj zostałem ojcem pięknej córy, której pierwszy krzyk był krzykiem o nową literaturę dla dzieci...". Codziennie odwiedzał żonę w szpitalu, przyspieszył starania o zamianę ich ciemnej kawalerki na wygodniejsze mieszkanie. "Euforia" -...

23804

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Black Friday: Dostęp 18-miesięczny
199,90 zł

540 zł 340 zł taniej w ofercie Black Friday (pół roku w prezencie)
Aż 547 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]