Od 1889 r. wszystkie wagi świata, od superdokładnych wag farmaceutycznych po te, na których w naszym sklepie osiedlowym trafiają plasterki krakowskiej suchej, odwołują się pośrednio do standardowego wzorca kilograma. To niewielki metalowy cylinder, zamknięty w sejfie w podparyskim Saint-Cloud. Kilogram to tyle, ile waży ów obiekt – i koniec. Nad polską certyfikowaną kopią („prototypem nr 51”) czuwa Główny Urząd Miar.
To kłopotliwa definicja. Sama procedura porównywania narodowych wzorców, przeprowadzana z najwyższą ostrożnością raz na kilkadziesiąt lat, sprawia, że potrafią one... zmienić swoją masę (o wielkość rzędu mikrogramów). Co zabawne, gdy odłupie się kawałeczek podstawowego wzorca francuskiego, jego masa wcale nie spadnie – będzie wciąż wynosić, z definicji, dokładnie kilogram.
Nowa proponowana definicja kilograma to kombinacja definicji sekundy i metra, które z kolei odwołują się do fundamentalnych zjawisk fizycznych (jak prędkość światła). Wzorce mają działać, a nie być romantyczne! ©℗
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.
Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z 
- Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
- Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
- 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz
Najniższa cena przed promocją 29,90 zł




















