Skrajny pechowiec i szczęściarz w jednym. Przeżył katastrofę lotniczą, wydobył się z ciężkiej kontuzji, przetrwał nawet przywłaszczenie swych nagrań (w słynnej aferze Joyce Hatto) – i za każdym razem ostatecznie wynurzał się na nowo. W ostatnich latach życia kariera wyniosła go wreszcie do sławy – kiedyś znany tylko wtajemniczonym, dziś dla miłośników pianistyki jest legendą.
A ponieważ właśnie zaczął się Konkurs Chopinowski, warto sięgnąć po tegoroczny zbiór dawnych nagrań Sergia Fiorentino – dobrze mieć punkt odniesienia. Zestaw wytwórni Rhine Classics wśród wczesnych rejestracji włoskiego pianisty przynosi bowiem absolutnie nadzwyczajnej urody komplet Chopinowskich Nokturnów. Trudno przebić to włoskie wyczucie śpiewności, uwydatnione szlachetną, klasycyzującą czystością harmonii (pedalizacja wręcz wysmakowana), a w całości odznaczające się niezwykłą wrażliwością.
Podobnie doskonałe są Walce, a także „Karnawał” i Koncert fortepianowy Schumanna, świetnie zrozumiany Liszt, Beethoven (obu m.in. Koncerty Es-dur) i Czajkowski, a nawet żywiołowy i wirtuozowski Gershwin w swym Koncercie in F. Wszystko w pieczołowicie odrestaurowanym brzmieniu z dawnych płyt analogowych. Jeszcze większy, rewelacyjny zbiór Fiorentino wydał ostatnio Brilliant Classics, niekiedy z oryginalnych taśm. Tam jednak nie ma tych jednych z najpiękniejszych istniejących Nokturnów.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















