Zasłuchani w szmer

Oto Pan przechodził. Gwałtowna wichura rozwalająca góry i druzgocąca skały szła przed Panem; ale Pana nie było w wichurze. A po wichurze - trzęsienie ziemi: Pana nie było w trzęsieniu ziemi. 1 Krl 19, 11
Czyta się kilka minut

Nieraz chętnie wystąpilibyśmy w roli ekspertów od religijnego trzęsienia ziemi. Połączylibyśmy je umiejętnie z wichurą, która druzgocze, miażdży i niszczy. Tymczasem Bóg wybiera inne środki działania, tak odległe od siły ekspresji, która byłaby bliska naszym psychicznym potrzebom. Jego przyjścia wciąż zaskakują delikatnością wybranych środków, jak wtedy w noc betlejemską czy wówczas, gdy zmartwychwstały Chrystus dyskretnie dołączył do zasmuconych wędrowców.

Prorok Eliasz ostatecznie odkrył Jego obecność w "szmerze łagodnego powiewu" (1 Krl 19, 12). Któż będzie jednak w stylu proroka nasłuchiwał szmerów po silnych podmuchach wichury? Kto po trzęsieniu ziemi zauważy jeszcze łagodny powiew bryzy? Reklamowo--medialny styl naszej cywilizacji w naturalny sposób kieruje uwagę w stronę tego, co krzykliwe i naznaczone sensacją. Fotoreportaż z dobrego trzęsienia ziemi może skądinąd podnieść nakład bez korzystania z dodatkowych środków cenionych przez tabloidy.

Jak ocalić w naszej postawie Eliaszową wrażliwość na to, co przychodzi dyskretnie i cicho? Jak zachować subtelność spojrzenia Maryi, która wśród rozbawionych uczestników wesela w Kanie pierwsza dostrzegła kłopoty z zaopatrzeniem? Jak zasłuchać się w łagodny szmer, jeśli w codziennym pejzażu dominują elokwentni krzykacze?

Prorocy i święci potrafią nie tylko przemawiać, lecz również słuchać. Potrafią zauważyć dyskretny szmer powiewu wówczas, gdy najbliżsi reagują jedynie na kolejne trzęsienia ziemi. W najcichszym szmerze umieją odnajdywać zapowiedź wichru Ducha Świętego.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 23/2008