Zaskakująca rezygnacja

Powszechne zaskoczenie wywołała informacja o rezygnacji z sakry biskupiej biskupa-nominata ks. Franciszka Ślusarczyka, kustosza łagiewnickiego sanktuarium.
Czyta się kilka minut
Ks. Franciszek Ślusarczyk podczas ogłoszenia decyzji o powołaniu go na biskupa pomocniczego, Kuria Metropolitalna w Krakowie, 3 grudnia 2018 r. / / FOT. MAREK LASYK/REPORTER
Ks. Franciszek Ślusarczyk podczas ogłoszenia decyzji o powołaniu go na biskupa pomocniczego, Kuria Metropolitalna w Krakowie, 3 grudnia 2018 r. / / FOT. MAREK LASYK/REPORTER

Ks. Ślusarczyk został mianowany przez papieża krakowskim biskupem pomocniczym obok rektora seminarium ks. Janusza Mastalskiego. Nominację ogłoszono 3 grudnia. Dziewięć dni później w enigmatycznym komunikacie metropolita krakowski abp. Marek Jędraszewski ogłosił, że nominat „po refleksji i modlitwie zdecydował o nieprzyjmowaniu święceń biskupich i złożył na ręce Ojca Świętego dymisję z tego urzędu” oraz że dymisja została przyjęta. Co się stało?

Gdy papież zdecyduje się na nominację, nuncjusz kontaktuje się w jego imieniu z wybranym kandydatem i pyta go, czy przyjmie nominację. Jeśli wyrazi zgodę, w obecności nuncjusza kandydat składa wyznanie wiary i nominacja jest publicznie ogłaszana. Zdarzają się przypadki, że wybrani przez papieża kandydaci odmawiają. Przypadek ks. Ślusarczyka jest jednak inny, ponieważ był on pytany przez nuncjusza i złożył wyznanie wiary. Między 3 a 12 grudnia coś musiało się wydarzyć, co albo samego nominata zmusiło do wycofania się, albo nuncjusza skłoniło do wywarcia presji na kandydacie.

Prawdopodobnie nieprędko (o ile w ogóle) się tego dowiemy, gdyż osoby związane z nominacjami biskupimi obowiązuje pod rygorem grzechu ciężkiego tzw. tajemnica papieska. „Ten sekret rozciąga się także na dochodzenia związane z tymi sprawami” – głosi watykańska instrukcja z 1974 r.

W każdym razie ta niezręczna sytuacja nadwyręża wizerunek Kościoła. Bo brak informacji zawsze oddaje pole spekulacjom.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 52/2018