Episkopat Polski ogłosił tegoroczną Środę Popielcową "dniem modlitwy i pokuty całego duchowieństwa polskiego". W mojej parafii, niestety, na ten temat nie padło nawet słowo. Z informacji znajomych wynika, że nie był to przypadek odosobniony. Wiem, że większość obecnych księży, choćby z racji młodego wieku, nie ma nic wspólnego z jakimikolwiek niegodziwościami PRL, czy jednak nie należało w tym dniu nawiązać choć słowem do pokuty duchowieństwa? Pokuta młodych księży za grzechy Kościoła zrobiłaby chyba na wiernych spore wrażenie. Wygłaszanie kazań nawołujących wiernych do pokuty w czasie Wielkiego Postu, gdy ksiądz je głoszący nie potrafił się znaleźć w Środę Popielcową, wskazuje na rozdźwięk praktyki z głoszonymi zasadami. Pozostał smutek i pytanie, jakie będą skutki takiego postępowania?
MARIA ŚWIDERSKA
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.
Inne artykuły tego autora
W naszym serwisie nie ma jeszcze innych artykułów tego autora.














