Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Zabawa u Parta

Zabawa u Parta

13.03.2016
Czyta się kilka minut
Zdradzę maniactwo Michała, o którym zapewne nie wszyscy wiedzą. Michał uwielbia zabawiać się językiem.
R

Rodzinę i bliskich znajomych, zwłaszcza tych o abstrakcyjnym, jak jego, poczuciu humoru, potrafi dręczyć do upadłego pytaniami lub wtrąceniami. Spróbuję na przykładzie pokazać, o co chodzi.
Rozmówca X1: – Przedstawię nowe ustalenia.
Michał: – Czyje usta? Lenia?
Rozmówca X2: – Chcę kupić te skóry.
Michał: – I z kury, i z koguta.
Rozmówca X3: – Coś tam ciągle rozbijają.
Michał: – Nieprawda! Raz ją, raz mnie.
Rozmówca X4: – To była prawdziwa partyzantka.
Michał: – Ale kanibale...
Rozmówca X5: – Ona jest uparta.
Michał: – U kogo? Też coś, takie starożytne towarzystwo.
Ostrzegam przed przyłączeniem się do tej zabawy. Jak ktoś zasmakuje, nie ma odwrotu.
Inny przejaw maniactwa językowego: wzorem zwyczajów domu rodzinnego Michał trzaśnie czasem wierszykiem. Na przykład przy stole – ni z tego, ni z owego.

Żenia
Miała Żenia marzenie,
Że się z Żenią ożenię,
Nie wiedziała Żenia, że nie.

Innym razem z kolei:

Król i Anonim
Co za żarty,
szkoda karty –
rzekł dziejopis dbały –
na niej przecie
dwór i kmiecie
z takim pięknym inicjałem
pracowicie opisałem.
A król na to lodowato:
Całuj ty mnie
Anonimie.
Albo okazyjnie – na prezentach pod choinkę:
Nierozłączna para taka
Ona i Sobaka.
Trzy razy dnia
na spacer gna.
Spacer się liczy,
chociaż on na smyczy,
a ona zgarnia,
co nabrudzi psiarnia.
Są w sobie zakochani
Pies i Jego Pani.

Na koniec jeszcze zdradzę, że zwłaszcza tym ostatnim rytuałem tradycji rodzinnej Jubilat zdołał już zarazić wnuczkę swojej siostry. I tyle donosów. ©

Prof. MAŁGORZATA GŁÓDŹ, fizyk, pracuje w Instytucie Fizyki PAN, współpracuje z Centrum Kopernika. 

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]