Wróg publiczny

Lew Rywin opuścił więzienie, co jako wiadomość dnia odnotowały wszystkie media. Sąd uznał, że bohater największej afery ostatnich lat może skorzystać z instytucji warunkowego zwolnienia, tak jak przebywający w zakładach karnych sprawcy bazarowych kradzieży czy wymuszeń. Istotnie bowiem: po odbyciu połowy kary każdy przestępca rokujący szanse poprawy może ubiegać się o warunkową wolność, która zresztą nie jest prostym darowaniem reszty wymierzonej kary.
Czyta się kilka minut

W przypadku Lwa Rywina sprawiedliwość nie miała względu na osobę. I chociaż dla jednych decyzja sądu była przedwczesna, dla innych zaś spóźniona, to przecież nie długość pobytu Rywina w zakładzie karnym ma najistotniejsze znaczenie. Ważne jest to, że polskie sądy potraktowały go jak każdego innego przestępcę: zarówno wówczas, gdy wydawały wyrok skazujący, jak teraz, gdy zmodyfikowały mu sposób wykonania kary, traktując na równi z owym sprawcą kradzieży czy wymuszenia.

Czy istotnie Rywin był zwykłym przestępcą? Czy raczej należało go potraktować jak wroga publicznego, przydając mu status czarnego charakteru III RP? On sam, ogłaszając się w bramie zakładu karnego więźniem politycznym, wolałby chyba odegrać tę drugą rolę. Dobrze się stało, że sąd wybrał opcję pierwszą.

Włodzimierz Wróbel jest pracownikiem naukowym Katedry Prawa Karnego UJ.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 48/2006