Reklama

Włosy z probówki

Włosy z probówki

15.06.2020
Czyta się kilka minut
Z

Zespół badawczy kierowany przez Karla Koehlera wyhodował właśnie włosy, korzystając z ludzkich komórek macierzystych. Wcześniej, w 2004 r. Rebecca Morris i współpracownicy jako pierwsi osiągnęli taki rezultat, ale za pomocą komórek macierzystych wyizolowanych z mysiej skóry.

Badacze zaczęli od wyhodowania w laboratorium tzw. organoidów skóry, czyli samoorganizujących się tkanek. Tworzą się one z pluripotencjalnych komórek macierzystych – czyli takich, które potrafią przemieniać się w każdy rodzaj komórki. Badaczom udało się tak posterować rozwojem organoidów, by wykształciły się w nich komórki budujące dwie warstwy: naskórek oraz skórę właściwą. Po 70 dniach powstały także mieszki włosowe – rurkowate otwory, w których w końcu pojawiły się upragnione włosy, wraz ze wszystkimi innymi strukturami niezbędnymi do ich podtrzymywania.

Naukowcom udało się już z powodzeniem przeszczepić wyhodowane tkanki myszom, ale ich eksperyment otwiera także drogę do wielu innych badań dotyczących chorób skóry. ©

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]