Reklama

Ładowanie...

Wietrząc podstęp

Wietrząc podstęp

20.06.2004
Czyta się kilka minut
Konkluzje, jakie wyciągnęła pani Józefa Hennelowa w felietonie “Przerwa na nudę" (“TP" nr 22/04), na temat przyczyn, dla których chłopi nie wypełniają wniosków o dotacje unijne, wydają mi się za daleko idące. Mieszczuchom niełatwo jest wniknąć w myślenie chłopów. Niby wiemy, że są oni raczej nieufni i w składanych obietnicach otrzymania czegoś za darmo wietrzą podstęp, ale chyba nie zdajemy sobie sprawy, jak dalece żerują na tej nieufności różne mętne typy i grupy (być może spod znaku biało-czerwonych krawatów?). Przekonałem się o tym kilka dni temu, gdy rolnik sprzedający na ulicy owoce ze swojego sadu zapewniał mnie, że nie chce unijnych dotacji, ponieważ nie pokryje ona podwyższonego mu jednocześnie podatku i - per saldo - przyniesie stratę. Inaczej trudno byłoby uwierzyć, że ktokolwiek w Polsce dobrowolnie zrezygnowałby z oferowanych mu pieniędzy, nawet jeżeli wiąże się to z trudem wypełnienia formularza.
W

WŁODZIMIERZ FIETT (Warszawa)

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]