Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Wielkie odpowiedzi księdza Hellera

Wielkie odpowiedzi księdza Hellera

03.09.2018
Czyta się kilka minut
Każdy ma – bardziej lub mniej uświadomioną, bardziej lub mniej spójną – wizję świata. Pewien kosmolog, fizyk i filozof zaprezentował właśnie swoją.
Ks. Michał Heller podczas spotkania „Granice Kosmosu”, Auditorium Maximum UJ, kwiecień 2013 r. SZYMON BLIK / REPORTER
T

To moja najbardziej osobista książka” – zwierzał się współpracownikom. Wyjątkowo pilnował też jej redakcji i cieszył się z pięknej edycji. Książka „Ważniejsze niż Wszechświat”, która właśnie trafia do księgarń, posiada twardą oprawę, zdobi ją 15 reprodukcji rycin z amsterdamskiego Rijksmuseum. A jednak na pierwszy rzut oka wydaje się niepozorna. Zaledwie 128 stron. Siedem esejów, z których cztery były już publikowane (dwa pierwsze i po części czwarty w „Tygodniku”). Dlaczego przez autora jest traktowana z taką pieczołowitością? Jakie miejsce zajmuje w jego ogromnym dorobku?

Niedosyt

Zamiast wstępu krótki esej „Wielkie Pytania – Wielka Odpowiedź”. „Na ogół pytania prywatne są dla nas ważniejsze niż ogólnoludzkie” – pisze ks. Michał Heller, bo to te pierwsze decydują o naszym życiu tu i teraz. Ale są też ogólne pytania, „które wszystkim innym dojmującym pytaniom...

8680

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

na ten temat polecam świetną książkę Jima Holta pt. "Krótka historia niczego. Kryminał filozoficzny" - PWN, 2016

Te Wielkie Pytania ks. prof. Michał Heller stawia i we wcześniej wydanych książkach, ale tu stawia je przede wszystkim, a nie na marginesie. Jego objaśnienia ekspandowania wszechświata, penetrowanie w głąb elektronu, geometria czasoprzestrzeni, grawitacja kwantowa, pytania o granice nauki, są utrzymane, jak na moje potrzeby, w wielkiej dyscyplinie logiki stosownie do oczekiwań literatury popularnonaukowej. Profesor do tego posługuje się przy opisach zagadnień fizycznych i matematycznych pewną ładnym, literackim językiem, zachęcając czytelnika swoim stylem do polubienia nauki w ogóle. Rozplatanie dziejów wszechświata kończy Profesor mijając „erę Plancka” (posuwając się oczywiście wstecz na osi czasu) i tu znajduje Boga. Do tego momentu, wielce wytężając moja uwagę, bo rzeczy dla mnie całkiem nieoczywiste (ach te kwanty) , z przyjemnością podążam za Profesorem. Ja wprawdzie odczuwam, że znalazłem boga, ale w tym momencie to nie jest jeszcze zasadnicza różnica. Mój bóg jest Stwórcą-Poruszycielem, choć gdyby ktoś złośliwy określił go jako boga od „zapychania dziur”, to bym się nie wybronił. Nawet bez specjalnego wstydu, bo jestem przekonany, że nic się o Nim bezpośrednio i tak nie dowiem. Ale dzieło jego jakim jest Wszechświat, z jego prawami, z zagadką przypadku postawioną nie tyko dla samoświadomych istot( które wyewoluowały i mogą się tym zachwycić), ale być może nawet dla samego Twórcy tego projektu, rzuca na przysłowiowe kolana. Więcej, te wyewoluowane ciekawskie i świadome swego istnienia istotki, przekroczyły w swoich potrzebach materialną racjonalność i pokusiły się o dodanie do tego rozpoznanego „dlaczego coś?” , wcześniejszych pojęć dobra i zła oraz Dobra i Zła. Od tego momentu tracę ufność do objaśnień Profesora, który to Zło i Dobro czyni dziełem Boga. W tym momencie czyni z niewyrażalnie wspaniałego Stwórcy, Boga Izraelitów - tego podstępnego, nienasyconego egocentryka, żeby już dalej nie rozwijać listy przypisywanych Mu cech i określeń. Dążąc do opisania swojego Boga językiem chrześcijaństwa, ks. Profesor odchodzi od skrupulatności języka, nie potrzebuje już naukowego dowodu w opisie własnej intuicji. Nawet biblistyka nie jest nauką zauważoną przez Autora. Można by było sądzić, że archeologia z jej odkryciami ciągle poszerzającymi naszą historyczną wiedzę, ale też bez odkryć oczekiwanych, powinna go zaintrygować. Tego braku dyscypliny do której mnie przyzwyczaił, na gruncie metafizyki w wykładzie ks. Profesora bardzo mi brakuje. Teolog Michał Heller mnie nie zdobył. Dystansując się od Boga osobowego nie czuję żadnego nihilizmu, nie doznaję sensu albo bezsensu lecz radość i uniesienie, z powodu możliwości doświadczenia cząstki tego Wszechświata, które wypełnia moją jaźń. Ale już zawracanie bogu głowy swoją osobą, do tego przez nieskończoność (wyjście poza czas przestaje być trwaniem, byciem wg sensu tych słów), byłoby niewybaczalnym nadużyciem z mojej strony. Korci, aby po całej serii lektur ks. Profesora i refleksji jakie powodują napisać, że masz takiego Boga w swoim sercu (tu gdzie sumienie przekracza hipokryzję) na jakiego sobie zasłużyłeś. Za te wszystkie dotychczasowe lektury, poczynając od „Ostateczne wyjaśnianie wszechświata” („Elementy mechaniki kwantowej dla filozofów” zostawiam na spokojniejsze czasy), jestem Autorowi, miłośnikowi Dobra i Piękna, bardzo wdzięczny.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]