Reklama

Ładowanie...

Wielkie kaczątka

14.11.2016
Czyta się kilka minut
Czarnodziobe (inaczej łabędzie Bewicka lub bewiki) to najmniejsze z euroazjatyckich przedstawicieli kaczkowatej rodziny łabędzi, choć wciąż bardzo duże w porównaniu z innymi ptakami.
Fot. David Kilbey / ARDEA / FORUM
W

W Polsce są tylko przelotem, wiosną i jesienią, gdy podróżują między syberyjskimi lęgowiskami a brytyjskimi zimowiskami. Po raz pierwszy zaobserwowano je (co wiązało się z ich zestrzeleniem...) pod Gdańskiem w 1921 r. Literatura ornitologiczna podaje, że miało to związek z radykalną zmianą zimowisk – we wcześniejszych wiekach zamiast na zachód Europy bewiki latały w rejon kaspijsko-aralski.

Przez cały rok można w Polsce spotkać za to łabędzie nieme (pomarańczowy dziób) i krzykliwe (dziób żółty z czarnym końcem). Te pierwsze, dziś powszechne na całym niżu w liczbie kilku tysięcy par, jeszcze na początku XX w. były na skraju wymarcia. Choć po wojnie objęto je ochroną, populacja ograniczała się do kilku stad na Mazurach.

Łabędzie krzykliwe są w Polsce dużo rzadsze, lęgną się u nas sporadycznie. Rarytasem jest z kolei australijski łabędź czarny, hodowany dawniej w Wielkiej...

1526

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]