Wielka Brytania jest na drodze do legalizacji tzw. wspomaganego umierania. W przełomowym głosowaniu parlamentarzyści poparli projekt ustawy w tej sprawie.
Wspomagane umieranie dla Brytyjczyków
Zgodnie z jego założeniami z nowego prawa mogliby skorzystać śmiertelnie chorzy pod warunkiem, że są pełnoletni, prawdopodobnie nie zostało im więcej niż sześć miesięcy życia i mieszkają w Anglii lub Walii (tylko tych dwóch z czterech krajów Zjednoczonego Królestwa dotyczy ustawa). Muszą być też w stanie podjąć tę decyzję w pełni świadomie, bez przymusu i nacisków.
Potwierdzić to muszą dwaj lekarze, a ostateczną zgodę miałby wydawać sędzia. Istotne jest tu słownictwo – chodzi o „wspomagane umieranie”, a nie „eutanazję” czy „wspomagane samobójstwo”, bo dotyczy to wyłącznie osób śmiertelnie chorych, które ze strony lekarza uzyskują jedynie pomoc, np. poprzez udostępnienie środków prowadzących do zgonu, jednak muszą przyjąć je samodzielnie.
Projekt ustawy o prawie do wspomaganego umierania
Zwolennicy ustawy argumentują, że każdy ma prawo do decyzji dotyczących swojego ciała, w tym do zakończenia cierpienia oraz do godności w obliczu śmierci.
„Nie mówimy o wyborze między życiem a śmiercią; mówimy o umożliwieniu umierającym ludziom wyboru sposobu śmierci” – mówiła przedkładająca projekt posłanka Partii Pracy Kim Leadbeater.
Przeciwnicy wskazują na obawy, że mimo zabezpieczeń decyzję taką chorzy mogliby podejmować w wyniku trudnego do wykrycia pośredniego przymusu lub w związku z niewystarczającą opieką paliatywną (brytyjski system opieki zdrowotnej jest przeciążony). Diane Abbott, również z Partii Pracy, ale przeciwna projektowi, przywołała w debacie zniesienie kary śmierci w 1969 r. i podkreśliła, że państwo co do zasady nie powinno angażować się w odbieranie życia.
Szanse na legalizację wspomaganego umierania w Wielkiej Brytanii
Projekt ustawy poparło 330 posłów Izby Gmin, przeciwko zagłosowało 275. Linia podziału przebiega w poprzek partii – za opowiedzieli się m.in. obecny premier z Partii Pracy Keir Starmer oraz były premier z Partii Konserwatywnej Rishi Sunak, zaś obecna liderka konserwatystów Kemi Badenoch była przeciw. Tak jednak jak politycy są podzieleni, tak Brytyjczycy zgodni – aż 73 proc. z nich uważa, że wspomagane umieranie powinno być legalne oraz poparłoby dyskutowany w parlamencie projekt; przeciwnych jest jedynie 13 proc.
Zanim projekt stanie się prawem, nad poprawkami do niego będzie jeszcze pracować parlamentarna komisja, następnie trafi on ponownie do Izby Gmin, a potem w przypadku przegłosowania do Izby Lordów. Niektórzy z posłów podkreślali więc, że oddając swój głos za projektem, głosowali za dalszą dyskusją i zastrzegają sobie prawo do zmiany zdania.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















