Reklama

Ładowanie...

Wieczna Miłość

10.10.2004
Czyta się kilka minut
Nie ma się co łudzić, że pojęcia pozwolą nam usunąć ból naszego życia: że wyleczą nas z choroby na wieczność. Nie wyleczą. One same przecież noszą w sobie ślady tej choroby. Wiedza nie jest lekarstwem na ten ból. Nie da rzeczywistego pocieszenia. Żadna logika, żadna dialektyka nie jest na ten ból odpowiedzią. Tylko miłość. Czy raczej: bez miłości nie da się żyć, nie da się rozumieć.
1

1. “Co to jest miłość? - pytał kiedyś Plotyn. Czy to Bóg? Duch niebiański? A może stan umysłu?".

Miłość: jak wiele jest jej postaci, jak różne są wszystkie te strony, wszystkie te momenty życia, do jakich odnosimy to słowo. Głupotą byłaby próba sprowadzenia ich do wspólnego mianownika. Wśród tej ogromnej różnorodności znaczeń kryje się tu także to, o którym chcę pisać: wieczna miłość.

Ta miłość - to ślad wieczności. To obecność wieczności w czasie. To odkrycie takiego “teraz": tu, pod jabłonią, gdy “położę Ciebie jak pieczęć na moim sercu, jak pieczęć na moim ramieniu" - to odkrycie takiego “teraz", które znaczy: “zawsze". To zawieszenie czasu; jeśli “teraz" znaczy tyle, co “zawsze", różnica między “teraz" a “wczoraj", “teraz" i “jutro" - a więc czas - traci znaczenie. Tu, pod jabłonią, przeszłość i przyszłość znika, a więc i...

34601

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]