Walka o dusze Rosjan

Czyta się kilka minut
 / DMITRI LOVETSKY / AP / EAST NEWS
/ DMITRI LOVETSKY / AP / EAST NEWS

W niedzielę 31 stycznia przez Rosję przetoczyła się druga fala demonstracji. Tydzień wcześniej głównym hasłem było uwolnienie Nawalnego, teraz częściej wznoszono okrzyki „Putin złodziej”. To był sprzeciw wobec opresyjnego reżimu jako całości, a nie tylko poszczególnych jego działań, jak prześladowanie Nawalnego.

Najliczniejsze demonstracje odbyły się w Moskwie i Petersburgu. Trudno oszacować liczbę uczestników, gdyż protesty miały charakter rozproszony: rozpędzane przez policję, przenosiły się w inne miejsca. Ulice blokowano, stacje metra zamykano, by utrudnić przemieszczanie się ludzi. W niektórych miastach protestujących było więcej niż tydzień wcześniej, w innych mniej; w Jużno-Sachalińsku protestował jeden mężczyzna.

Policja interweniowała brutalnie, wedle wariantu białoruskiego: ludzie byli pałowani, wleczeni za ręce i nogi. W całym kraju zatrzymano co najmniej 5135 osób (najwięcej w Moskwie: ponad 1600). To rekord putinowskiej Rosji. Wobec demonstrantów wszczęto sprawy administracyjne i karne (na zdjęciu: zatrzymani demonstranci w ­Petersburgu).

Reżim zastrasza, pokazuje, że nie cofnie się przed stosowaniem przemocy. Walka o dusze Rosjan toczy się nie tylko na ulicach, ale także w sferze symbolicznej: zaufanie do prezydenta spada, władzom coraz trudniej jest konsolidować społeczeństwo pod portretem wiecznego Putina. Zwłaszcza że na portrecie pojawiają się coraz głębsze rysy. ©

O Nawalnym piszemy też w numerze.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 6/2021