Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

W Krzemiennym Kręgu

W Krzemiennym Kręgu

31.08.2010
Czyta się kilka minut
Zaginiony świat dinozaurów odżywa w Bałtowie. Fundusze Europejskie pomagają w promowaniu atrakcji turystycznych okolic Ostrowca Świętokrzyskiego. Krzemienny Krąg zaprasza odwiedzających z całej Polski.
P

Partnerstwo z potencjałem

Z chwilą przystąpienia do Unii Europejskiej Polska uzyskała możliwość uczestniczenia we wspólnej polityce rozwoju obszarów wiejskich. Jednym z działań w ramach realizowanego w latach 2004-06 Sektorowego Programu Operacyjnego "Restrukturyzacja i modernizacja sektora żywnościowego oraz rozwój obszarów wiejskich, 2004-2006" był Pilotażowy Program Leader+. Miał on na celu aktywizację środowisk wiejskich oraz ich zaangażowanie w tworzenie i realizację lokalnych strategii rozwoju. Realizacja programu przyczyniła się do powstania 149 Lokalnych Grup Działania.

LGD to lokalne partnerstwa publiczno-prywatne, które powstają doraźnie w celu pozyskania wsparcia w ramach inicjatywy Leader lub opierają się na partnerstwach już istniejących. Mogą przyjmować formę prawną fundacji, stowarzyszeń, związków stowarzyszeń oraz "specjalnych stowarzyszeń", utworzonych na podstawie przepisów ustawy z dnia 7 marca 2007 r. o wspieraniu rozwoju obszarów wiejskich z udziałem środków Europejskiego Funduszu Rolnego na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich.

W skład LGD wchodzą przedstawiciele sektora publicznego, gospodarczego oraz społecznego. Uczestnikami mogą być więc osoby fizyczne, ich stowarzyszenia, grupy aktywności, firmy prywatne, samorządy gminne i powiatowe oraz inne instytucje publiczne. Ważnym wymogiem w sferze funkcjonowania LGD jest, aby ponad 50% głosów decyzyjnych pochodziło od partnerów społecznych oraz biznesowych.

Lokalne Grupy Działania, skupiając przedstawicieli różnych sektorów, a przy tym stanowiąc inicjatywy oddolne mieszkańców regionu, świetnie sprawdzają się jako rzecznik interesów społeczności lokalnych. Dbają one o zrównoważony rozwój regionu oraz jego promocję, opierając się na zasobach naturalnych oraz niematerialnym dziedzictwie kulturowym. Lokalne Grupy Działania określane bywają jako "miniagencje rozwoju regionalnego".

Stowarzyszenie "Lokalna Grupa Działania - Wokół Łysej Góry" realizuje projekt "Nasze miejsca pracy w Osadzie Średniowiecznej" współfinansowany w ramach Programu Kapitał Ludzki. Projekt ma na celu reintegrację zawodową i społeczną osób bezrobotnych. Przyjmuje on formę warsztatów i szkoleń z zakresu m.in. umiejętności zawodowych (np. garncarstwo, tkactwo, kowalstwo), kurs obsługi ruchu turystycznego, szkolenie z zakresu przedsiębiorczości i spółdzielczości socjalnej.

Innym ciekawym przykładem jest projekt "Poznajemy swoje dziedzictwo kulturowe - tradycje, obyczaje, kulturę i sztukę" . Realizujące ten projekt Forum Mieszkańców Wsi "SANŁĘG" Lokalna Grupa Działania przeznaczyło środki m.in. na artystyczne warsztaty szkoleniowe dla członków działających na terenie gminy zespołów ludowych, warsztaty dla seniorów z zakresu profilaktyki zdrowia, warsztaty plastyczne. Więcej informacji: www.funduszeeuropejskie.gov.pl

Tyranozaur wygląda na głodnego. Oczy otwarte ma szeroko, paszczę jeszcze szerzej. Jest ogromny i przyzwyczajony do tego, że wszystko, co żyje, ucieka przed nim w popłochu. Tymczasem kilka kroków od niego stoi mały chłopiec. Spokojny i skupiony. Powoli, dokładnie, pomagając sobie wyciągniętym palcem liczy ogromne zęby. Prawie pięćdziesiąt! A jak wygląda stan uzębienia stegozaura? Czy bez drabiny da się wspiąć na grzbiet brontozaura? Setki dzieci i dorosłych codziennie szukają odpowiedzi na te pytania, stając oko w oko z groźnymi gadami w Bałtowie.

Śladami dinozaurów

W bałtowskim JuraParku spacer rozpoczyna się setki milionów lat temu. Podążamy przez dzieje ziemi śladami dinozaurów. Dosłownie, ponieważ na asfaltowej ścieżce widnieją pomarańczowe ślady stóp gada. Jakby wdepnął w farbę już na początku kambru i szedł dalej, nie zdając sobie z tego sprawy. Dopasowując nasze podeszwy do jego stóp, krętą ścieżką przemierzamy park. Za zakrętem zaczyna się już ordowik, za następnym drzewem tabliczka informująca, że wkroczyliśmy w sylur. Co kilkanaście metrów zmienia się epoka, a wraz z nią gatunki zwierząt wkoło nas.

Każdy pasący się na trawie dinozaur jest szczegółowo opisany. Wszystko - od nazwy po dietę i miejsce występowania - widnieje na dużej tablicy.

Większość gatunków z ekspozycji pochodzi z terenów obecnej Ameryki Północnej, jednak park jurajski w Bałtowie nie powstał bez przyczyny.

Przed kilku laty paleontolog dr Gerard Gierliński odkrył tutaj, w miejscu o nazwie Żydowski Jar, tropy dinozaurów. 160 milionów lat temu dzisiejsza Polska była wielkim, ciepłym morzem, Bałtów zaś był plażą. Drapieżniki spacerowały brzegiem w poszukiwaniu pożywienia. Do najważniejszych gatunków należał allozaur, wysoki na cztery i pół metra, ważył pół tony. Gdzieś nad nim przelatywał celurozaur, przodek ptaków. Dzisiaj, na ścianach Żydowskiego Jaru, widnieją ślady dawnych jego mieszkańców i odciski łap.

Niedługo po odkryciach zaczęto tworzyć park. Pierwszym eksponatem został allozaur, nazwany ku czci odkrywcy Gerardem. Potem dołączyły do niego kolejne.

Starsze niż piramidy egipskie

Przez długie lata największą atrakcją turystyczną okolicy były Krzemionki. Nie tak stare jak dinozaury, ale wywodzące się z neolitu kopalnie krzemienia. Tutaj, pod Ostrowcem Świętokrzyskim, znajdują się jedne z najlepiej zachowanych takich miejsc w Europie.

Kiedy jedzie się z Ostrowca Świętokrzyskiego do Bałtowa, w pewnym momencie drogowskaz wabi i kusi do skrętu: "Krzemionki - starsze od egipskich piramid".

Niewielu turystów daje się jednak zwieść z wytyczonej trasy. Podczas gdy parking pod JuraParkiem pęka w szwach, a kierowcy poganiani przez swoje dzieci z tylnych foteli szukają w pośpiechu miejsca, w Krzemionkach zaparkować można swobodnie. Do wyboru miejsca w cieniu, słońcu, z lewej i prawej strony. Stoją tu tylko dwa zabłąkane pojazdy.

Dziwne, bo prastare kopalnie są niezwykłym wspomnieniem naszych przodków. Krzemień był im niezbędny do tworzenia narzędzi. Ich spryt zadziwia. To, jak wykonywali szyby górnicze, konstrukcje dźwigów.

Dziewięć metrów pod ziemią wytyczone są przez neolitycznych górników labirynty kopalni. Teraz pogłębione tak, aby można było swobodnie je zwiedzać, jednak kiedyś robotnicy pracowali w pozycji półleżącej, korytarze były wąskie i niezwykle ciasne.

Jest zimno. Wapienne skały są jasne, prawie białe. Co kawałek wystają z nich bryły ciemnego krzemienia, o zaokrąglonych, gładkich kształtach. Wyglądają jak zatopione, wetknięte tam specjalnie dla ozdoby. Aż trudno uwierzyć, że są tu od zawsze. Cała ściana ma wygląd białej czekolady z orzechami.

Podziemny spacer z przewodnikiem trwa kilkanaście minut. Mijamy figurki neolitycznych górników. Zadziwiająco niskich, średnia ich wzrostu wynosiła około 160 cm, a wielu z nich było znacznie niższych. Niedaleko wyjścia znajdujemy jedno z najcenniejszych odkryć w kopalni, nakreślony węglem wizerunek człowieka - przetrwał tu przez tysiąclecia.

Partnerstwo dla rozwoju

Od kopalni nazwę bierze całą okolica: Krzemienny Krąg.

- To jedenaście gmin razem z Ostrowcem Świętokrzyskim - wyjaśnia Jarosław Kuba, prezes Stowarzyszenia LGD Krzemienny Krąg. - Od 2002 roku trwały starania, aby objąć teren partnerstwem. W roku 2003 powstało takie partnerstwo, które było nieformalnym porozumieniem organizacji społecznych i gospodarczych oraz instytucji samorządowych. Po wejściu Polski do Unii Europejskiej powstała fundacja, która w 2008 roku zmieniła się w obecne Stowarzyszenie.

Cel tych działań był jeden - rozwój i podnoszenie konkurencyjności miejsca. Realizacja miała oprzeć się na wytworzeniu i sieciowaniu markowego produktu turystycznego. Cała, spójna koncepcja miała pomóc nie tylko zintegrować obszar, ale także zwiększyć liczbę turystów.

Atrakcji w okolicy jest bowiem tyle, że łatwo coś przeoczyć. Nie tylko dinozaury i krzemień. Także Zwierzyniec, w którym niedawno na świat przyszedł mały wielbłąd, gdzie nieznane nam zwierzęta, takie jak muflony, kozice śruborogie czy alpaki, żyjące w naturalnym środowisku, z dala od wszelkich klatek, można zobaczyć naprawdę z bliska.

Kilka kilometrów dalej - miejsce narodzin Gombrowicza. W Ćmielowie - słynne na całą Polskę Żywe Muzeum Porcelany, w którym zobaczymy, jak wytwarza się kruche filiżanki i kolorowe ozdoby. Dla sportu ścianka wspinaczkowa i bajeczny park linowy.

W styczniu tego roku Stowarzyszenie rozpoczęło projekt mający na celu promocję atrakcji turystycznych Krzemiennego Kręgu. Całkowita wartość wynosi ponad 1,6 mln złotych. Unia Europejska wsparła inicjatywę dotacją w wysokości 1,3 mln złotych.

- Przy pomocy tych funduszy przeprowadzona zostanie promocja najważniejszych atrakcji regionu - mówi Jarosław Kuba. - Wspieramy atrakcje, obejmujące pełną obsługę klienta, które zapewniają edukację i rozrywkę na najwyższym poziomie. Tworzymy weekendowy pakiet, plan przykładowej wycieczki, w którym podane są nie tylko możliwe do zobaczenia miejsca, ale również ich ceny, a także propozycje noclegów. Turysta otrzymuje w ten sposób wyczerpującą informację, jak spędzi czas i ile będzie to kosztowało.

Dzięki Funduszom Europejskim ruszyła kampania marketingowa Krzemiennego Kręgu. Na terenie Polski na ponad 10 ekranach LED wyświetlane są informacje o atrakcjach okolic Ostrowca Świętokrzyskiego. Ogólnopolska telewizja od marca do sierpnia emituje spoty reklamowe zachęcające do podróży do świętokrzyskiego Bałtowa, Ćmielowa, Krzemionek czy Ostrowca.

Dodatkową formą reklamy są organizowane w okolicy imprezy.

- Od 11 września zaczyna się w Bałtowie Świętokrzyski Piknik Jurajski - informuje Jarosław Kuba. - Potrwa przez dziewięć dni i będzie miał charakter nie tylko kulturalny, ale także edukacyjny. Jest to świetna oferta dla szkół. W przyjemny sposób dzieci dowiedzą się sporo o geologii i paleontologii. W weekendy zaś - odpoczynek i rozrywka.

Realizacja projektu potrwa jeszcze ponad rok i zakończy się w grudniu 2011 r.

Humor Flisaka

W Krzemiennym Kręgu partnerstwo jest realne. Tak, aby turysta więcej zobaczył, ale i region więcej zyskał. Zwiedzając Krzemionki, usłyszymy, że warto także zajrzeć do Zwierzyńca. W parku linowym opowiedzą nam o Ćmielowie. W najciekawszych miejscach Bałtowa zatrzymuje się niebiesko-biała kolejka i wiezie odwiedzających dalej. Z Żydowskiego Jaru toczy się powoli, mijając atrakcyjne miejsca. W lokomotywie jest nie tylko maszynista, ale także pani przewodnik opowiadająca o tym, co widzimy za oknem. Przejeżdżamy obok zabytkowego kościoła, rezerwatu przyrody i wzdłuż rzeki Kamiennej docieramy do przystani.

Razem z turystami kolejkę opuszczają także flisacy w białych koszulach i kapeluszach. Stąd wyruszyć można na prawie godzinny spływ tratwą.

Rzeka Kamienna to nie Dunajec. Płynie zupełnie spokojnie, lekko zakręca tu i ówdzie. Płytka. Dorosły człowiek stając w niej prosto, tylko w kilku miejscach zamoczyłby nos w wodzie. Nurt ledwo wyczuwalny, słabiutki. Flisaków na każdej tratwie jest dwóch i z całej siły odpychają się od dna długimi drewnianymi kijami.

Brzegi rzeki są zielone, bobry chowają się przed ludźmi, choć podobno na nocnym spływie można je spotkać. Nad rzeką unosi się pterodaktyl. Wkoło latają tysiące ważek, są niebieskie i prawie nie boją się ludzi. Siadają na burcie i podpływają kawałek, czasem zatrzymują się na czyimś ramieniu.

W Krzemiennym Kręgu kwitnie turystyka. Fundusze Europejskie pomagają, ale najważniejszy jest pomysł i zaangażowanie. Pod Ostrowcem dba się o to, żeby turystą dobrze się zająć.

Nie sposób się tu zgubić. Tablice drogowe kierują nas do wszystkich tutejszych atrakcji.

- Zależało mi na jednolitości informacyjnej - wyjaśnia Jarosław Kuba. - Chcieliśmy, żeby wszystkie miejsca były dobrze oznakowane.

Wystarczy poddać się znakom, strzałkom i wskazówkom, żeby bezpiecznie dojechać w każdy zakątek Krzemiennego Kręgu.

O projekcie

Promocja atrakcji turystycznych Krzemiennego Kręgu to projekt realizowany przez Stowarzyszenie LGD "Krzemienny Krąg", współfinansowany przez Fundusze Europejskie.

Całkowita wartość projektu wynosi ponad 1,6 mln zł, w tym wkład UE to przeszło 1,3 mln zł.

Kwota ta wykorzystana zostanie na reklamę i promocję wizerunkową na terenie całej Polski.

Najważniejsze atrakcje wspierane przez projekt to:

Park Jurajski w Bałtowie

Spływ tratwą po rzece Kamiennej w Bałtowie

Zwierzyniec Bałtowski

Żywe Muzeum Porcelany w Ćmielowie

Muzeum i rezerwat archeologiczno-przyrodniczy w Krzemionkach

Park linowy w Ostrowcu Świętokrzyskim

Szczegółowe informacje na temat Krzemiennego Kręgu oraz propozycje wycieczek wraz z cenami można znaleźć na stronie internetowej www.krzemiennykrag.info oraz www.baltow.info.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]