Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

W Armenii, czyli nigdzie

W Armenii, czyli nigdzie

02.08.2015
Czyta się kilka minut
Mały kraj Południowego Kaukazu mógłby być cennym partnerem dla Polski. W Warszawie brakuje jednak woli, aby zaprzyjaźnić się z Ormianami.
Na armeńskiej prowincji, lipiec 2015 r. Fot. Andrzej Brzeziecki
J

Już krótki spacer po rozgrzanym słońcem i hałaśliwym Erywaniu, stolicy Armenii, nie pozostawia wątpliwości: to biedny kraj. Kilka eleganckich kawiarenek na ulicy Abowiana i wokół gmachu opery, kilka luksusowych sklepów na Północnym Prospekcie – to za mało, aby zatrzeć pierwsze niedobre wrażenie. A nawet przeciwnie: przepych obok biedy tylko potwierdza przekonanie, że w Armenii dobrze żyje się jedynie nielicznej garstce uprzywilejowanych.

Armenia to faktycznie najbiedniejszy kraj Południowego Kaukazu. Daleko jej do Gruzji, rozwijającej się mimo politycznych wstrząsów, albo do handlującego surowcami Azerbejdżanu. Armenia nie ma strategicznego położenia geograficznego: omijają ją ważne trasy i rurociągi. Autorytarne rządy tzw. klanu karabachskiego – polityków wywodzących się z regionu Górskiego Karabachu, o który ponad dwie dekady temu Ormianie stoczyli zwycięską wojnę z Azerami...

8675

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]