Ukryte będzie jawne

To, co czynimy tylko dla Boga, może On uczynić publicznym. Przykładem przypadek św. Charbela.
Czyta się kilka minut
Abp Grzegorz Ryś w kościele Mariackim, Kraków, 2014 r. // Fot. Grażyna Makara
Abp Grzegorz Ryś w kościele Mariackim, Kraków, 2014 r. // Fot. Grażyna Makara

Liturgia przypomniała nam ostatnio Jezusowe pouczenie, by nie czynić pobożnych czynów „przed ludźmi” (zob. Mt 6, 1-6. 16-18). Nasza jałmużna, także post i modlitwa winny pozostać „w ukryciu” – „a Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie” (wersety: 4, 6 i 18). Otóż okazuje się, że istnieją – wcale liczne i dawne – rękopisy Mateuszowej Ewangelii (i to zarówno greckie, jak i łacińskie), w których ów „refren” zapisany został następująco: „A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie publicznie” (grec. en to fanero; łac. in manifesto). To bardzo ciekawa lekcja tekstu, przystająca niewątpliwie do innego logionu Jezusa: „Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw” (Mk 4, 22).

Pamiętam, z jaką mocą te słowa dotarły do mnie, kiedy kilka miesięcy temu dane mi było nawiedzić w Libanie miejsce pochówku św. Charbela i modlić się wśród setek przychodzących tam ludzi – tak chrześcijan (różnych wyznań), jak i muzułmanów. Nawet mieszkający w tym samym klasztorze dzisiejsi bracia nie potrafią niczego szczególnego powiedzieć o jego życiu: oprócz tego, że pięćdziesiąt lat był mnichem, z czego ćwierć wieku pustelnikiem. Zasadniczo nieznany, niczym nie szokował ani się narzucał. Umarł i w tym samym dniu zaczęły się dziać wokół jego osoby rzeczy wyjątkowe i spektakularne: począwszy od nadzwyczajnego światła oświetlającego miejsce jego pochówku w dzień i w nocy przez półtora miesiąca. Jego ciało nie doznało rozkładu, za to niezwykle obficie i nieustannie wydzielał się z niego tajemniczy płyn, którego w żaden sposób nie udawało się powstrzymać. Do grobu przed chwilą jeszcze nikomu nieznanego pustelnika zaczęły płynąć rzeki pątników. Jak dotąd, odnotowano przy nim ponad 45 tysięcy cudów.

Bóg się upomniał o pamięć o tym skromnym maronickim mnichu. I po dziś dzień objawia prawdę o znaczeniu i mocy jego ukrytego życia. O jakości i owocności relacji, jaka połączyła go z Nim – w „izdebce” jego pustelni. To Pan sam daje świadectwo Charbelowi – wydobywa „z ukrycia” jego osobę, wiarę i zrodzone z niej czyny.

Właśnie w ten sposób rzeczy ukryte stają się jawne – Bóg czyni je naraz wiedzą publiczną. Wtedy i tylko wtedy stają się one inspirujące dla innych. Nie mają bowiem w sobie niczego z autopromocji i szukania samego siebie…

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 26/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Ukryte będzie jawne