Kolejny transport pomocy od czytelników „Tygodnika” dotarł na Ukrainę. Oto co zawieźliśmy

Aparaty elektrochirurgiczne, urządzenia do ogrzewania rannych w hipotermii, agregaty. Następny transport z pomocą humanitarną od czytelniczek i czytelników „TP” trafił do ludzi, którzy bronią swojej wolności.
z Ukrainy
Czyta się kilka minut
Sanitariusze ze stacją zasilania oraz systemem do ogrzewania rannych i podgrzewaczami do infuzji (to dwie paczki z lewej). Donbas, listopad 2025 r. // archiwum Wojciecha Pięciaka
Sanitariusze ze stacją zasilania oraz systemem do ogrzewania rannych i podgrzewaczami do infuzji (to dwie paczki z lewej). Donbas, listopad 2025 r. // archiwum Wojciecha Pięciaka

Zmęczenie: gdyby szukać jednego słowa, aby określić stan ducha pod koniec czwartego roku inwazji, właśnie ono się narzuca. Zmęczenie indywidualne i społeczne. Potęgowane zimnem i brakiem snu – też w wymiarze społecznym. Bo Rosji w końcu może udać się to, co próbuje od chwili, gdy zaczęła naloty na elektrownie: odcięcie kraju od prądu i ciepła. Egzystencjalny charakter wojny sprawia jednak, że większość nie widzi innej opcji niż dalszy opór.

Aparaty elektrochirurgiczne dla ukraińskich szpitali wojennych

Poznałem go, gdy dostarczyliśmy transport materiałów medycznych do Drohobycza. Był marzec 2022 r., tutejszy szpital miejski zaczynał pełnić funkcję szpitala „tyłowego”, do którego kieruje się ciężko rannych na dalsze operacje. Odtąd spotkaliśmy się kilkakrotnie i za każdym razem miałem wrażenie, że się postarzał. Jeśli Ihor, szef tutejszej chirurgii urazowej, czymś się ratuje, to pewnie stoickim, pogodnym usposobieniem.

Ihor z koagulatorem przed szpitalem w Drohobyczu, listopad 2025 r. // archiwum Wojciecha Pięciaka

Jego oddział otrzymał teraz nowoczesny aparat elektrochirurgiczny do operacji (koagulator). Kolejne trzy aparaty – wszystkie podarowane przez naszego czytelnika, który je produkuje – trafiły do szpitali „tyłowych” w Kijowie i Lwowie, a także do szpitala polowego koło Pawłohradu.

Drony naziemne ewakuują rannych pod Pokrowskiem

Ponad 1000 km dalej, w okolicy Pokrowska, dwudziestoparoletni Artem dowodzi zespołem ewakuacyjnym dronów naziemnych. Takie zespoły są już stałym elementem w ukraińskiej strukturze. Na froncie w powietrzu wisi tak wiele rosyjskich dronów, że transport autami rannych (i poległych) jest niemożliwy.

Robią to więc naziemne roboty. Wcześniej sterowano je radiem, ale że Rosjanie skutecznie zakłócają sygnał radiowy, w użyciu są teraz starlinki mini – routery bezprzewodowe montowane na robotach. Są odporne na zagłuszanie.

Zespół ewakuacyjny ze starlinkami w Donbasie, listopad 2025 r. // archiwum Wojciecha Pięciaka

Artem prosił o starlinki mini. Otrzymał cztery – kupione ze środków, które czytelniczki i czytelnicy „TP” przekazali współpracującemu z nami Stowarzyszeniu Inicjatywa Sąsiedzka.

Nie możemy zmienić całego świata, ale możemy zmienić świat niektórym ludziom

Obok koagulatorów i starlinków w transporcie były (kupione za podarowane środki): dwa urządzenia do ogrzewania rannych w hipotermii, 10 podgrzewaczy do płynów infuzyjnych i preparatów krwi, 14 agregatów i stacji zasilania, ogrzewacze chemiczne do stóp i rąk. Ich odbiorcy to frontowe służby medyczne w obwodach donieckim i dniepropietrowskim: szpital polowy pracujący na kierunku pokrowskim, punkty stabilizacyjne, zespoły ewakuacyjne.

Członkowie kompanii medycznej z agregatem. Obwód dniepropietrowski, listopad 2025 r. // archiwum Wojciecha Pięciaka

Ktoś kiedyś powiedział: nie można zmienić całego świata, ale można zmienić świat niektórym ludziom. Staramy się to robić – nieść ulgę tym, którzy bronią swojej wolności. Koagulator, agregat czy „grzejki” to dla nich narzędzia do przetrwania.


Zbiórkę funduszy prowadzi Stowarzyszenie Inicjatywa Sąsiedzka, współpracujące z „Tygodnikiem”. Oto numery kont:

  • wpłata w złotówkach: 20109025900000000150440623
  • wpłata w euro: 64109025900000000150440898

Odbiorca: Stowarzyszenie Inicjatywa Sąsiedzka (w sieci: www.inicjatywasasiedzka.org). Darowiznę można odliczyć od podatku.


Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru NR 48/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Starlinki dla Artema