Tylko cisza nie zawłaszcza

Franciszek nie boi się wykonywać mocnych i zdecydowanych gestów. Fakt, że dziś zrezygnował z jakiegokolwiek, jest sam w sobie bardzo znaczący.
Czyta się kilka minut
Ks. Jacek Prusak SJ / Fot. Grażyna Makara /
Ks. Jacek Prusak SJ / Fot. Grażyna Makara /

Wizyta Franciszka w Auschwitz oparta była na wymownym milczeniu. Nie było tam miejsca na formułowanie opinii czy wypowiadanie się w czyimś imieniu.  Poprzedni papieże, Jan Paweł II i Benedykt XVI, powiedzieli już tam to, co było do powiedzenia. Franciszek przyjął inną perspektywę. W miejscu tak przerażającej zbrodni trzeba stworzyć przestrzeń, żeby móc wobec tego bezbrzeżnego zła zająć jakąś pozycję. Tę przestrzeń buduje właśnie cisza.

To nawiązuje do sceny krzyża – gdy Jezus na nim umarł, niebo się rozerwało, ale nie było słychać żadnego głosu. Do tego nawiązał papież swoim milczeniem.  To też świadczy o jego olbrzymiej pokorze – nie próbował nawet w jakikolwiek sposób zawłaszczyć tego miejsca, jakimkolwiek słowem czy gestem.

Dla mnie spotkanie w Auschwitz będzie miało swoją kontynuację później. Tam nie było miejsca na słowa, ale ten wątek jeszcze powróci. Jestem pewien, że papież przypomni o przyczynach tej niewyobrażalnej zbrodni, która doprowadziła do Holocaustu. Przypomni, do czego prowadzą ideologie oparte na przemocy i nienawiści.

Pamiętajmy, że ten papież szczególnie nie boi się wykonywać mocnych i znaczących gestów. Fakt, że dziś zrezygnował z jakiegokolwiek, jest sam w sobie bardzo znaczącym gestem. W tak szczególnym miejscu łatwo kogoś urazić, łatwo o złą interpretację, o oskarżenie o teatralność. Każdy gest mógłby zawłaszczyć tę przestrzeń, którą powinna wypełniać tylko cisza.


Czytaj także:

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”