Trzydzieści srebrników

Tylko Mateusz wspomina o srebrnikach, opisując zdradę Judasza: „A oni wyznaczyli [mu] trzydzieści srebrników” (Mt 26, 15).
Czyta się kilka minut

Tym razem nie chodzi o drobiazg; chodzi o rozumienie całego wydarzenia. Zapis Mateuszowy jest cytatem z proroka Zachariasza (Za 11, 12). Ewangelista mówi nam: chcecie zrozumieć, co stało się tego wieczoru, przeczytajcie Zachariasza.

To rozdział o Ludzie Boga przedstawionym pod obrazem stada owiec. Biedne są te owce – Bóg nazywa je „stadem uboju”. Owce nie mają przed sobą żadnej przyszłości poza śmiercią, ponieważ zostały zredukowane do obiektu handlu. Ich los rozstrzyga się między rękami kupujących i sprzedających. Oto Lud Boga.

Jedni chcą go kupić – tu prorok myśli o władcach, którzy chcą podporządkować sobie Lud Boży dla własnych celów. Drudzy są chętni, by go sprzedać – to mowa o kapłanach: bez skrupułów wydają owce w ręce doczesnych władców; w zamian zyskują doczesne zabezpieczenie.

Jednak prorok zapowiada Bożą interwencję. Pan nie może patrzeć na to, co się dzieje z Jego Ludem, i posyła mu prawdziwego Pasterza, dbającego o owce, a nie o siebie. Cóż, kiedy zarówno kapłani, jak i same owce są skłonni tolerować Go jedynie przez miesiąc. Po miesiącu musi odejść, a za wykonaną pracę „wyznaczyli [mu]” – do końca nie wiadomo kto: pseudopasterze czy owce? – „trzydzieści srebrników”. W osobie Pasterza zostaje odrzucony sam Bóg. „Oto – mówi do proroka – nadzwyczajna zapłata, której w ich przekonaniu byłem godzien” (Za 11, 13). Cena niewolnika – już niżej się nie da.

Św. Mateusz, opisując Ostatnią Wieczerzę, mówi nam: właśnie to się dzieje – został szyderczo wyceniony i odrzucony Dobry Pasterz – ale ofiarą tego odrzucenia jest nie tylko On sam (i posyłający Go Ojciec); ofiarą – jeszcze bardziej tragiczną – jest Boży Lud: Owczarnia będąca przedmiotem handlu, i w tym sensie przeznaczona na unicestwienie (nawet jeśli nie fizyczne, to moralne) – przez „kupców”, tzn. doczesne władze, redukowana do „politycznego mięsa”, a przez niegodziwych pasterzy traktowana jedynie jako źródło dochodu i pozycji społecznej.

Mocna jest ta lektura – czyż nie? Czy proroctwo Zachariasza nie spełnia się niemal w każdym pokoleniu Ludu Bożego? Czy nie dotyczy również naszego Kościoła? Czy kiedykolwiek zabraknie doczesnych władców pragnących pozyskać Kościół dla swoich politycznych pomysłów, unicestwiając przy tym tak naprawdę jemu właściwą duchową siłę? Czy kiedykolwiek w Kościele osłabnie pokusa wdania się w ten pozornie intratny handel? A także – będąca esencją piętnowanego zdecydowanie przez papieża Franciszka „klerykalizmu” – pokusa przedmiotowego i interesownego traktowania owiec? ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 17/2019