Ładowanie...
Tron we krwi

Nepal wydaje się miejscem z innej epoki, jego dramat przypomina nie XXI, lecz XX wiek: archaiczna, pławiąca się w luksusie monarchia; rewolucyjni maoiści marzący o politycznej utopii i pośrodku prości ludzie, a wśród nich zapaleńcy pragnący budować społeczeństwo obywatelskie. Kilka lat stanu wyjątkowego i walk między armią rządową a maoistowską partyzantką doprowadziło kraj na skraj przepaści.
Kiedy odwiedziłem Nepal dwa lata temu, wydawało się, że nie może być gorzej: starcia, pacyfikacje, nagminne łamanie praw człowieka. Powszechna była opinia, że król Gyanendra wykorzystał okazję: nie akceptując przemiany Nepalu w monarchię konstytucyjną w 1990 r., wprowadził stan wyjątkowy teoretycznie wymierzony w maoistów, a w istocie duszący demokrację.
Nie pomogły protesty polityków ani międzynarodowych organizacji. Jesienią 2002 r. zawieszono...
DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!
Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!
Masz już konto? Zaloguj się
Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.
540 zł 280 zł taniej (od oferty "10 dni" na rok)
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.
Przez 10 dni (to nawet 3 kolejne wydania pisma) będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.
Napisz do nas
Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.
Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!
Podobne teksty
Newsletter
© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]