Podnoszenie i doskonalenie standardów moralnych władzy jest oczywiście potrzebne: wszędzie i zawsze. Od czasu ostatnich wyborów jest to hasło wyjątkowo mocno akcentowane. Kodeks etyczny otrzymali do podpisania wszyscy szefowie resortów już na pierwszym posiedzeniu Rady Ministrów. Sęk w tym, jakie metody okażą się na dłuższą metę naprawdę skuteczne. Bo przecież chodzi nie tylko o zapobieganie sytuacjom korupcyjnym, ale o wysoką jakość urzędniczej służby, kompetentnej i transparentnej. Tu rozstrzygają reguły faktycznie - na co dzień egzekwowane i respektowane. Czy urzędnicy od spraw etyki nie okażą się kimś w rodzaju mało skutecznej niańki dla niedorosłych? Czy też może - zgodnie z inspiracją resortu spraw wewnętrznych - ich rola bliższa będzie roli funkcjonariuszy drogówki? Jedno i drugie może nie trafiać w sedno sprawy. Z bezdyskusyjną dla niej szkodą.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.











