Smutno mi

Alina Iskierska-Bałka
Czyta się kilka minut

Tygodnik Powszechny towarzyszy mi od około 30 lat. Mogę śmiało powiedzieć, że zawdzięczam mu w dużej mierze kształt mojej wiary. Linia prowadzona przez red Turowicza, następnie przez ks Bonieckiego  od początku odpowiadała mojej intuicji, tj. otwartości na inne religie i na innych ludzi niezależnie od ich wyznania. Ponieważ przez pewien czas przebywałam w środowisku "radio-maryjnym", wiem,że nie cały polski Kościół kieruje się duchem ewangelicznej miłości. Tym bardziej cenię dzieło kontynuatorów założyciela Tygodnika Powszechnego i mam nadzieję , że pismo przetrwa wszelkie przeciwności i burze. Bez tego głosu nasz polski Kościół może pozostać kaleki na długie lata.

Ks Boniecki często zaskakiwał mnie odwagą w głoszeniu poglądów , które niekoniecznie zgadzały się z głosem episkopatu polskiego, ale po głębszym namyśle, zauważałam, że za takim stanowiskiem stała  głęboka wiara Księdza . Po wywiadzie ks Bonieckiego z Moniką Olejnik byłam w lekkim szoku, że odważył się wypowiedzieć  nie tylko w swoim imieniu, ale także w imieniu tych, którzy krzyża w sejmie nie chcą. Myślę, że czuł brzemię tej wypowiedzi, ale chciał być uczciwy wobec siebie. Po prostu tak uważał. Mało kogo stać na taką odwagę. Przypominam sobie, że kiedyś ks Wojtyła nie chciał ochrzcić przybranego ,żydowskiego dziecka bez zgody jego żyjących krewnych. Sądzę, że nie każdy ksiądz zauważyłby tu jakiś problem i większość  spełniłaby prośbę przybranych rodziców. Może ryzykuję,ale myślę , że  Ks Adam kierując się ewangeliczną miłością postąpiłby podobnie  jak ks Wojtyła

Smutno mi,że tak potraktowano ks Adama ale dziękuję Bogu ,że nadal może pisywać do Tygodnika . Życzę Księdzu dużo zdrowia i jeszcze wielu lat współpracy z Tygodnikiem.

Alina Iskierska-Bałka

PS Mam nadzieję, że przełożeni marianów szybko się zreflektują i  zrehabilitują ks Adama.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”