Sługa robi, co pan każe

„TP” 10 / 2017
Czyta się kilka minut

Dzisiaj ścięto rosnący niedaleko mojego bloku wspaniały dąb. Nie wiem, ile mógł mieć lat, ale miał wspaniałą rozłożystą koronę i pień o obwodzie co najmniej dwóch metrów. Nie trzeba mówić, że cieszył nie tylko ludzkie oko, ale również okoliczną faunę. Pień był tak gruby, że traktor nie był w stanie przeciągnąć go z miejsca ścinki na pobliską działkę. Panowie z piłami zapytani, dlaczego ścięli tak wspaniałe drzewo, odpowiedzieli tylko: „sługa robi, co pan każe”. Nie chcieli powiedzieć, co to za „pan” im kazał, wiedzieli natomiast, że na działce, z której właśnie ściągali resztki kilkudziesięcioletniego drzewa, będzie blok mieszkalny.

Za powstanie prawa, które na to pozwoliło, można winić ministra środowiska, można winić posłów, którzy bezmyślnie podnoszą rękę, gdy im „pan” każe, ale myślę, że rzeczywistość jest niestety bardziej skomplikowana. Za tę rzeź ponosi odpowiedzialność całe społeczeństwo. To, co się wydarzy, gdy nowa ustawa wejdzie w życie, można było przewidzieć, patrząc na zaśmiecone lasy, na dym z palonych śmieci, na regularnie zatruwane nieczystościami strumienie albo na Zakrzówek, gdzie w lecie mieszkańcy Krakowa odpoczywają wśród stert śmieci.

Może nadszedł czas, żeby Kościół, zamiast przepraszać Boga za obrazoburcze przedstawienia w teatrze, ogłosił pokutę za prawdziwe bluźnierstwo: niszczenie daru Bożego, jakim jest przyroda – w imię świętego prawa własności?

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 11/2017