Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Słuchajcie Franciszka

Słuchajcie Franciszka

07.09.2015
Czyta się kilka minut
„Tylko proszę nie wymieniać oprawek – poprosił papież – nie chcę zapłacić zbyt dużo”. Ale pochylając się w stronę optyka powiedział: „Chcę zapłacić to, co jest należne”.
P

Pojawienie się Franciszka w zakładzie optycznym w środku Rzymu – bez ochrony, tylko z kierowcą, by wymienić szkła w okularach – wywołało sensację.
Droga, którą wskazuje Franciszek: wmieszać się w tłum, być blisko ludzi. Mam to szczęście jako ksiądz, że mam stałe godziny pracy i codziennie muszę przed 8.15 zeskanować odciski palców w zakładowym czytniku. Odległość z domu na uczelnię to około 1,5 km i drogę tę normalnie pokonuję pieszo. Prawie codziennie mijam jadącego na rowerze biskupa. Zdąża do kurii na 8.00 i tak się składa, że mieszka niedaleko mojej uczelni, a kuria znajduje się w pobliżu mojego klasztoru.
Wczoraj (4 września) w godzinach popołudniowych do klasztornych drzwi zapukał inny biskup, już emerytowany. Był na spacerze, przechodził obok i – jak powiedział – naszła go ochota, aby napić się kawy. Jeszcze innego spotkałem czekającego na przystanku w drodze z La Paz do Cochabamby.
Czy można się dziwić, że wyszedłszy z takiego środowiska, papieżowi trudno wysiedzieć w murach Watykanu i wykorzystuje każdą okazję, aby wyskoczyć na miasto? Choćby nawet po to, aby zmienić szkła w okularach u optyka. ©

​Autor jest wykładowcą na katolickim uniwersytecie w Cochabamba w Boliwii.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]