Ślimak

Bezkręgowiec, który sprawia problemy.
Czyta się kilka minut

Rząd zabrał się za wydawanie podręczników i teraz ma za swoje. Rynek książki to nie to samo, co zbieranie podatków, reformowanie OFE lub przekomarzanki z górnikami. Branża wydawnicza to prawdziwa dżungla.
W minionym tygodniu poszło na ostro. Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne oskarżyły Ministerstwo Edukacji o plagiat – m.in. – komiksu na temat ślimaczka. Rzeczniczka ministerstwa odparła, że, po piewsze, nic podobnego, a po drugie, w ostatecznej wersji podręcznika ślimaczka nie będzie. Podobno nauczyciele protestowali przeciw literce „ś”, gdyż okazała się za trudna. W tej chwili trwają prace nad ustaleniem listy niekontrowersyjnych literek – takich jak „a”, „d”, „p” oraz „u”).

Przykładowe zdania sporne:
Ktoś ty? Jestem ślimak Staś. A ja maślak Jaś! Ale ślisko! Ajajaj!” (z pierwszej wersji „Naszego Elementarza”).

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 21/2014