Szok – to słowo pojawiło się na okładkach wielu francuskich gazet, gdy stało się jasne, że najwięcej głosów w wyborach regionalnych zdobył skrajnie prawicowy Front Narodowy.
/ Fot. Boris Horvat / AFP / EAST NEWS
Partia Marine Le Pen (na zdjęciu jej siostrzenica, również działająca w ugrupowaniu) zdobyła prawie 28 proc. głosów, wygrywając w połowie z regionów; na drugim miejscu znaleźli się konserwatyści, na trzecim socjaliści. Sukces Frontu – tym większy, że dotąd w niemal wszystkich regionach rządziła lewica – komentuje się jako skutek niedawnych zamachów w Paryżu i fatalnej polityki imigracyjnej. W Calais, gdzie od lat istnieje dzikie koczowisko dla imigrantów, Front zdobył ponad 50 proc. głosów. ©℗
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















