Przykazania ruchu „proprawdy”

Co robią Amerykanie, których martwią tryumfy postprawdy – np. fakt, że dokładnie 49 proc. stwierdzeń z przemówień Donalda Trumpa jest opartych na fałszu?
Czyta się kilka minut

Zaczynają pracę od podstaw. W USA powstaje ruch społeczny skupiony wokół idei pro-truth. Jego uczestnicy wzorują się na pionierach ruchu ekologicznego z lat 60. XX w. Walczą z „zanieczyszczeniem prawdy”, zobowiązując się do przestrzegania określonych zasad i licząc na to, że w przyszłości staną się one normą. O zjawisku, w artykule „How to Fight »Alternative Facts« in Politics”, pisze „Scientific American”.

A oto kilka wybranych przykazań ruchu „proprawdy” (źródło: protruthpledge.org):

1. Zanim udostępnisz informację, sprawdź, czy jest prawdziwa.

2. Głoś całą prawdę, nawet jeśli niektóre treści podważają twoje opinie.

3. Podawaj źródła, aby inni mogli weryfikować informacje.

4. Oddzielaj komentarz od informacji.

5. Jeśli informacje okażą się nieprawdziwe, wycofaj się z nich.

6. Broń tych, którzy są atakowani za udostępnianie prawdziwych informacji, nawet jeśli się z nimi nie zgadzasz.

7. Podczas dyskusji o faktach preferuj opinie ekspertów. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 39/2017