Reklama

Ładowanie...

Przyjaźń, ale z kim?

04.01.2004
Czyta się kilka minut
Na Ukrainie walą się ostatnie fasady demokracji. Prezydent Leonid Kuczma i podległa mu większość parlamentu chcą odebrać Ukraińcom prawo do wyboru głowy państwa. To kolejny krok oddalający Ukrainę od Europy i świata demokracji.
T

Trudno liczyć na reakcję ze strony Zachodu, który chyba już uznał ten kraj za sferę wpływów Rosji i nie wykazuje nią zbytniego zainteresowania. Inaczej III Rzeczpospolita. Ta szczyci się swoimi stosunkami z Ukrainą, partnerskimi relacjami prezydentów obu krajów; mottem internetowej strony polskiej ambasady w Kijowie są słowa Jerzego Giedroycia: “Nie zdajemy sobie sprawy, jak dla nas ważną jest kwestia niepodległości Ukrainy". “Jesteśmy sojusznikiem i przyjacielem Ukrainy. To nie jest »partnerstwo umowne«" - zapewniał niedawno na łamach “TP" przedstawiciel polskiego MSZ, podkreślając, że “jeżeli dzieją się rzeczy, które hamują proeuropejski kierunek zmian, natychmiast na to zwracamy uwagę".

Na Ukrainie takie “rzeczy" właśnie się dzieją. Tymczasem polskie władze nabrały wody w usta. Ani prezydent Aleksander Kwaśniewski, ani minister Włodzimierz Cimoszewicz nie...

2085

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]