Profesor Kieres i teczki

Komisja śledcza ds. Orlenu chce mieć teczki świadków przeszłych, przyszłych i potencjalnych. Nic to, że te teczki dotyczą obszaru, w którym sprawy Orlenu jeszcze nie było.
Czyta się kilka minut

Pomoc w pracach Komisji jest ustawowym obowiązkiem wszystkich urzędów, a dysponowanie danymi z teczek także ściśle regulowane ustawą - tą o IPN. Ryzyko "grania teczkami" jak nigdy jaskrawe, a niedyskrecja - sądząc po dotychczasowej praktyce Komisji - niemal pewna. Prof. Kieres zapanował nad sprzecznościami: udostępni to, co naprawdę potrzebne Komisji i co zostanie rzeczowo umotywowane. Z gwarancją ochrony danych osobowych włącznie. Decyzja budzi nadzieję, że nie wszędzie gry polityczne dominują nad poważnym interesem publicznym. To krzepiące.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29,90 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz
1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru TP 11/2005