Prezydenta wybiorą niezdecydowani. Trzaskowski musi o tym wiedzieć

Wśród kandydatów na prezydenta najbardziej zaskakuje Rafał Trzaskowski. Krytykowany z wielu stron za miałkość kampanii i ukrywanie progresywnych poglądów, zatrzymał regres i wydaje się odzyskiwać wyborców.
Czyta się kilka minut
Spotkanie Rafała Trzaskowskiego z sympatykami w Lubartowie. 12 lutego 2025 r. // Fot. Wojciech Jargiło / PAP
Spotkanie Rafała Trzaskowskiego z sympatykami w Lubartowie. 12 lutego 2025 r. // Fot. Wojciech Jargiło / PAP

Kampania Karola Nawrockiego, która w pierwszych tygodniach przyprawiała o bezsenność polityków obozu władzy, straciła impet. Głównym jej paliwem okazało się umiejętne zagospodarowanie lęków związanych z imigracją i stosunkami polsko-ukraińskimi. Pozwoliło to kandydatowi PiS wejść na pole Konfederacji, jednak dla politycznego centrum nie ma on nic, poza mętnymi tłumaczeniami faktów z własnej przeszłości. 

Dlaczego Nawrocki i Hołownia tracą poparcie

Obietnic obniżenia o 33 proc. cen energii – w sto dni od objęcia fotela prezydenta – nikt nie bierze poważnie. Polki i Polacy mają już dość takich „konkretów” z każdej strony. Zresztą, Nawrocki nie radzi sobie nawet z naturalnym elektoratem – z sondaży wynika, że ma w społeczeństwie poparcie mniejsze niż partia, która go wspiera. Z tym wsparciem też sprawa nie jest oczywista, biorąc pod uwagę zdystansowanie polityków PiS, takich jak Beata Szydło, a zwłaszcza Mateusz Morawiecki.

Podobnie jest z kampanią Szymona Hołowni, do której nie pali się ani spora część działaczy Polski 2050 (przestali wierzyć, że staną się trwałą siłą polityczną), ani PSL, który nie ma ochoty przepalać pieniędzy na przegraną sprawę. Dziś wygląda na to, że marszałka Sejmu na trzecim miejscu podium trwale zastąpił Sławomir Mentzen, pomimo ostentacyjnego ignorowania go przez główne media.

Siła kampanii prezydenckiej Trzaskowskiego

Najbardziej zaskakuje Rafał Trzaskowski. Krytykowany za miałkość kampanii i ukrywanie progresywnych poglądów, zatrzymał regres i wydaje się odzyskiwać wyborców, mimo balastu złych notowań rządu. I nawet jeśli lewicowy elektorat jest nim trochę rozczarowany, nie sądzę, by w drugiej turze pozostał w domu, ryzykując zwycięstwo Nawrockiego. Większym kłopotem dla kandydata KO może być ogólne przesunięcie na prawo społecznych sympatii oraz fakt, że co czwarty wyborca wciąż się waha. Część z nich zapewne na złość całej klasie politycznej zagłosuje na Krzysztofa Stanowskiego, który jeszcze nie zaczął prawdziwej kampanii. 

O tym, co stanie się w drugiej turze, mogą zdecydować sprawy międzynarodowe, na które prezydent może akurat mieć wpływ. Być może wygra ten kandydat, który najlepiej rozpozna, jak Polska powinna się ustawić wobec USA i Europy, by skutecznie oddalić zagrożenie ze strony Moskwy.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 8/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Wybiorą niezdecydowani