Szanowna Redakcjo , Szanowny Księże Redaktorze - Seniorze,
Z niedowierzaniem przeczytałem informację , że oto zamyka się usta Ks. Adama Bonieckiego. Obawiam się, że ksiądz podlegając "wojskowej" strukturze dowodzenia, jako karny żołnierz dostosuje się do zaleceń swoich "duchowych" zwierzchników. Mój list do Państwa, oczywiście, nie jest próbą namawiania Ks. Bonieckiego do obywatelsko-duchowego nieposłuszeństwa. Chciałbym jedynie przekazać wyrazy duchowego wsparcia, podziękować za wiele ciekawych i pobudzających tekstów i wyrazić przekonanie, że decyzja, żywcem wyjęta z minionych czasów, szybko zostanie cofnięta i głęboko ukryta w zakurzonej części archiwum zakonu.
Rozumiejąc głęboką niestosowność czynienia uwag zakonnym zwierzchnikom księdza Bonieckiego, nie mogę sobie wyobrazić skąd w Kościele pomysł zamykania ust księdzu - temu czy innemu (np. ojcu Rydzykowi). Przecież prawda płynąca z wiary, z Boga,nie potrzebuje Nas w roli cenzorów. Ona, wierzymy w to głęboko obroni się sama. Tak?
Można by jeszcze pisać o różnych, przerażających mnie - jako czytelnika - aspektach tej decyzji. Nie będę jednak dalej zanudzał szanownej Redakcji - odbiorę sobie głos.
Łączę wyrazy szacunku i pozdrawiam
Marek Galecki
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.













