Pomoc dla Karoli

Moja córeczka Karolina ma 11 lat. Choruje na rzadkie i poważne schorzenie neurologiczne - zespół Retta (ma cechy porażenia mózgowego i autyzmu). Karola miała być roślinką - miała nie mówić, nie siedzieć, nie stać, o chodzeniu nie mówiąc. A jednak siada i to bez pomocy! Po siedmiu latach powiedziała “mama" i była to najpiękniejsza dla mnie chwila. Obecnie córka jest intensywnie pionizowana. Mimo że wkładam dużo serca i wysiłku w jej rehabilitację, nie jestem w stanie zapewnić jej takiej stymulacji, jakiej wymaga, by mogła samodzielnie stanąć. Karola musi korzystać z pomocy specjalistów i wyjeżdżać na turnusy rehabilitacyjne, potrzebuje też zalecanego przez lekarza pionizatora.
Czyta się kilka minut

Koszt jednego turnusu wynosi ok. 3500 złotych, a moje dochody są zbyt małe, bym uzbierała taką sumę kilka razy w roku. Wszystkich, którzy chcieliby mi pomóc, proszę o wpłaty na konto Fundacji Dzieciom “Zdążyć z Pomocą" (ul. Łomiańska 5, Warszawa 01-685, tel. 0-22 832-19-25):

PKO BP XV O/Warszawa, 50 1020 1156 0000 7902 0007 7248,

z dopiskiem “na leczenie i rehabilitację Karoliny Wierzchowskiej".

Za każdą pomoc - z serca dziękuję.

KATARZYNA WIERZCHOWSKA (Warszawa)

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 44/2005