Reklama

Pod kloszem i okupacją

06.04.2007
Czyta się kilka minut
Ze stryjeczną siostrą przy lekturze Koziołka Matołka
M

Miałem szczęśliwe dzieciństwo, cokolwiek to słowo oznacza. Bez luksusów, ale w dostatku. Oboje rodzice, uwielbiani dziadkowie. Mieszkaliśmy najpierw w Magistracie na Senatorskiej w Warszawie (gdzie dziadek był intendentem), potem na Miodowej, w sąsiedztwie Pałacu Arcybiskupiego (Borchów). Jedno z moich pierwszych wspomnień to widok z okna na ogród arcybiskupi, po którym przechadza się metropolita Aleksander Kakowski. Urodziłem się w szpitalu na Karowej, dziś mieszkam zaledwie 200 metrów dalej - prawie całe życie upłynęło mi więc na tym niewielkim obszarze.

---ramka 474444|strona|1---

Fotografie

Pierwsze zdjęcie zrobiono mi w niemowlęctwie - nagi, pulchny bobas w beciku. To był standard podówczas. Potem było mnóstwo zdjęć, jako że ojciec hobbystycznie zajmował się fotografią. Pamiętam...

16657

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]