Piętnaście sekund snu

Czyta się kilka minut

Od dawna wiadomo, że sen pomaga w rozwiązaniu problemów, nad którymi trudzimy się na jawie. Ile snu jednak wystarczy? Thomas Edison polecał „mikro­drzemki”. Gdy miał do rozwiązania trudny problem, relaksował się w fotelu, trzymając w dłoniach metalową kulkę. Kiedy zasypiał, kulka wypadała ze zwiotczałych rąk, uderzała o ziemię i wybudzała go. W niedawno opisanym badaniu setka uczestników otrzymała do rozwiązania podstępny problem matematyczny. Pozwolono im się zrelaksować w ciemnym pomieszczeniu, jednak „metodą Edisona”, czyli z butelką w dłoni. Niektórym udało się zdrzemnąć, a badanie aktywności mózgu wykazało, że uderzenie butelki o podłogę następowało po krótkiej fazie snu (pierwszej fazie NREM), trwającej średnio minutę, a czasem zaledwie 15 sekund. Nawet i to wystarczyło jednak dla pobudzenia kreatywności. Uczestnicy, którzy nie zasnęli, tylko w 30 proc. odnajdywali rozwiązanie zagadki, a udało się to aż 83 proc. osób, które przeszły przez próg snu. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 51-52/2021