Reklama

Pierwszy krok

Pierwszy krok

30.11.2003
Czyta się kilka minut
Awantura z panią Steinbach to najnowszy wykwit tego, co się dawniej nazywało rewanżyzmem niemieckim. W Polsce obraz tego zjawiska został w dużej mierze zakłamany przez propagandę peerelowską. Kanclerza Adenauera przedstawiano na przykład jako łańcuchowego psa Amerykanów i niemal kryptonazistę, podczas kiedy był on przeciwnikiem nazizmu, usuniętym w 1933 roku z urzędów i przejściowo nawet aresztowanym, a w powojennej polityce odegrał rolę pozytywną.
T

Trudno powiedzieć, jak chwytliwa w narodzie naszym była zajadła Gomułkowska kampania antyniemiecka, nie prowadzono przecież wtedy żadnych badań opinii publicznej. Momentem przełomowym stało się na pewno orędzie naszych biskupów - “Przebaczamy i prosimy o przebaczenie" - bowiem choć i ono spowodowało silną nagonkę władzy, stawiło opór negatywnej propagandzie totalizującej stronę niemiecką.

Elementy rewanżyzmu czy rewizjonizmu pojawiły się jednak dość rychło po znokautowaniu Niemiec przez aliantów, choćby w postaci ostrożnych pochwał Wehrmachtu na płaszczyźnie kultury masowej. Szybko zaczęły działać ziomkostwa, które upierały się, że Śląsk, Pomorze i Prusy są nadal niemieckie i kwestionowały granicę Odra-Nysa. Znacznie później przyszła faza, którą nazwałbym naukowo-intelektualną, a która opisana została dość dokładnie w książce Hansa-Ulricha Wehlera “Entsorgung...

5899

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]