Ucząc modlitwy „Ojcze nasz”, Jezus odcina się od dwóch postaw – powiedział Franciszek.
Po pierwsze: od hipokrytów, którzy lubią modlić się tak, „żeby się ludziom pokazać” (Mt 6, 5). „Ileż razy widzimy zgorszenie powodowane przez osoby, które chodzą do kościoła codziennie, a potem nienawidzą innych” – mówił papież. Jezus odcina się też od pogan, myślących, że „przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani” (Mt 6, 7). „Myślę o chrześcijanach, którzy sądzą, że modlitwa to mówienie do Boga jak papuga. Nie, modlitwa wypływa z serca, z wnętrza”. ©℗
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















