Papież coraz bardziej ostrożny

„Czy moglibyśmy sobie wyobrazić innego niż Franciszek papieża, który wyznacza własnego prokuratora do wyjaśnienia własnych słów i działań?” – komentował portal National Catholic Reporter misję abp. Charlesa Scicluny w Chile.
Czyta się kilka minut

Rzeczywiście, to wydarzenie bezprecedensowe. Papież wyznaczył jednego z najbardziej skutecznych prokuratorów do zbadania oskarżeń bp. Juana Barrosa o tuszowanie przypadków nadużyć seksualnych wobec nieletnich w chilijskim Kościele. W 2015 r. sam mianował Barrosa biskupem Osorno. Decyzja ta wzbudziła protesty wiernych. Franciszek długo bronił się twierdząc, że oskarżenia są oszczerstwami, bo nie ma dowodów winy biskupa. Zmienił podejście, gdy publicznie upomniał go przewodniczący papieskiej Komisji ds. Ochrony Małoletnich kard. Sean O’Malley, stwierdzając, że domaganie się od ofiar dowodów jest dla nich bolesne.

Scicluna zdaje sobie sprawę z wagi swojej misji. Dlatego, gdy musiał ją na kilka dni przerwać z powodów zdrowotnych, szczegółowo poinformował o przebiegu leczenia (dowiedzieliśmy się, że po ostrym ataku woreczka żółciowego przeszedł zabieg laparoskopowego wycięcia tego narządu).

Choć Franciszek sprawę Barrosa rozstrzyga wzorcowo, poddając się publicznej kontroli, niestety wygląda na to, że staje się także coraz bardziej ostrożny. Ostatnio nie przedłużył mandatów sześciu członkom Komisji ds. Ochrony Małoletnich. Jak twierdzi była członkini komisji Mary Collins – w tym gronie znalazły się osoby dotychczas najbardziej aktywne. ©℗

Czytaj także: Samokrytyczny jak papież - Artur Sporniak o sprawie biskupa Barrosa

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 10/2018