Minister edukacji jak zawsze chce dobrze, ale znowu to nie wychodzi. Papieskie dzieła zebrane w bibliotece instytutu naukowego czy seminarium duchownego byłyby pozycją bardzo cenną, bo wykorzystywaną. W szkołach gotowe natychmiast nabrać charakteru martwej cegły stojącej na odświętnej półce jako kłopotliwy dar władzy. Zamiast cieszyć i żywić, mogą odstraszać stopniem trudności większości tekstów, wszak to teologia z najwyższych rejonów. A wystarczyłoby pomyśleć, co z papieskiego przesłania na pewno do młodzieży przemówi: wspomnienia autobiograficzne, przesłania światowych dni młodzieży, homilie z polskich pielgrzymek, wybory cytatów...? Zostawić inicjatywę szkołom, nie uszczęśliwiać samemu, zwłaszcza gdy wiąże się to z kosztami, które niewątpliwy zysk przyniosą tylko wydawcy.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.











