Orka na ugorze – kardynał Grzegorz Ryś otwiera diecezjalny synod

Celem synodu jest „wyjście Kościoła do ludzi” – mówił kardynał Grzegorz Ryś na konferencji prasowej poprzedzającej obrady. Zapewnił, że najlepszą drogą jest słuchanie tego, co chcą powiedzieć Kościołowi.
Czyta się kilka minut
Rozpoczęcie Synodu diecezjalnego archidiecezji krakowskiej. Na zdjęciu: kardynał Mario Grech, sekretarz generalny synodu oraz kardynał Grzegorz Ryś. Kraków, 13 marca 2026 r. // Fot. Beata Zawrzel / REPORTER
Rozpoczęcie Synodu diecezjalnego archidiecezji krakowskiej. Na zdjęciu: kardynał Mario Grech, sekretarz generalny synodu oraz kardynał Grzegorz Ryś. Kraków, 13 marca 2026 r. // Fot. Beata Zawrzel / REPORTER

„Potrzebujemy przeorać ziemię krakowskiego Kościoła” – mówi kardynał Grzegorz Ryś w nagraniu opublikowanym na stronie archidiecezji, zapraszając wszystkich do udziału w synodzie diecezjalnym. 

Synod w Krakowie: wiosna po długiej zimie

Rozpoczynający się w sobotni wieczór „proces synodalny” to pierwsza duszpasterska inicjatywa metropolity, ogłoszona już w dniu jego ingresu do Katedry Wawelskiej. 

Zachęta kardynała nie oznacza bynajmniej zapowiedzi „zaorania” struktur diecezji po latach rządów abp. Marka Jędraszewskiego i budowy wszystkiego od nowa. Rolniczo-biblijna metafora jest raczej wyrazem przekonania, że po długiej zimie – okresie zatrzymanej wegetacji – konieczne jest przygotowanie ziemi pod zasiew i odrodzenie się życia. Jak również, że rozpoczynający się synod będzie procesem długotrwałym i wieloetapowym, a jego owoce będą zależały zarówno od pracy zaangażowanych osób, jak i od zewnętrznych okoliczności.

Synod synodowi nierówny: wyjaśnienie pojęć

Będzie to już drugi synod w archidiecezji krakowskiej. Pierwszy odbył się w latach 1972-1979, a więc za rządów kard. Karola Wojtyły (dokończył go już jako papież). Celem tamtego była recepcja nauczania Soboru Watykańskiego II. Zadaniem obecnego ma być wprowadzenie w życie zaleceń tzw. synodu o synodalności, zainicjowanego przez papieża Franciszka w 2021 r.

Mnogość synodów może być dla wielu osób myląca. Warto więc wyjaśnić, że słowem tym określa się trzy odmienne rzeczywistości kościelnego życia. 

Pierwsza to synod biskupów – instytucja powołana w 1965 r. przez papieża Pawła VI: zbierający się co kilka lat biskupi z całego świata (lub jednego regionu, w przypadku synodów specjalnych) mają wspierać swoją radą papieża w podejmowaniu najważniejszych decyzji.  

Drugą są synody diecezjalne – duszpasterskie, angażujące wszystkich wiernych do dyskusji nad wskazanymi przez ich biskupa problemami. Takim właśnie był wspomniany synod krakowski w latach 70.

Trzeci rodzaj synodu wymyślił papież Franciszek, rozszerzając formułę synodu biskupów na zgromadzenie przedstawicieli wszystkich wiernych. W obradach ostatniego synodu uczestniczyli więc po raz pierwszy – z prawem głosu – także świeccy, w tym kobiety (wcześniej pełne prawa przysługiwały tylko biskupom). Tematem obrad, które odbyły się w Rzymie dwóch turach, w 2023 i 2024 r., była „synodalność Kościoła” – nowy sposób jego funkcjonowania we współczesnym świecie. 

Jaki jest cel krakowskiego synodu

Można powiedzieć, że rozpoczynający się w sobotę synod krakowski jest połączeniem drugiej i trzeciej formuły: diecezjalnego synodu duszpasterskiego (w formie) i synodu o synodalności (w treści).

To największa zmiana: tematem dyskusji synodalnych zespołów, powoływanych w parafiach, zakonach, organizacjach i instytucjach kościelnych będzie dokument końcowy ostatniego synodu papieża Franciszka, którego główną ideą była akceptacja różnorodności w Kościele oraz wprowadzenie nowych mechanizmów jego działania, opartych nie na mówieniu, a na słuchaniu.

Na konferencji prasowej przed rozpoczęciem synodu kardynał Ryś powtarzał, że pierwszym zadaniem synodu – tak jak i Kościoła – jest „wyjście do ludzi”. Zaproszony na pierwsze sesje kardynał Mario Grech, szef watykańskiego sekretariatu synodalnego, mówił z kolei, że synodalny proces to „skierowanie uszu ku ziemi”, by usłyszeć tych, którzy są najniżej i których nie zawsze w Kościele widać i słychać.

Warsztaty dla zespołów synodalnych

Kardynał Ryś, który uczestniczył w obu sesjach rzymskich synodu, zapewniał, że słuchanie musi się odbywać na każdym poziomie: od parafii po centralne instytucje diecezji. 

Pomocą będzie słynna już metoda papieża Franciszka – tzw. rozmowa w Duchu. Jej zasada jest prosta, przynajmniej w teorii: każda osoba, biorąca udział w dyskusji, bez względu na status czy pełnioną funkcję, ma tyle samo czasu na wypowiedź (zwykle 2 minuty). Wypowiedzi nie mogą być polemiczne wobec innych. 

Każda oddzielana jest od kolejnej chwilą modlitwy

Co jakiś czas moderator dyskusji dokonuje krótkiego podsumowania dotychczasowych wypowiedzi – również bez ich oceniania. Celem tej metody jest usłyszenie opinii i świadectw każdej chętnej osoby, bez formułowania wniosków, poddawania ich pod głosowanie czy podejmowania decyzji. Jej nauce poświęcone będą specjalne warsztaty dla liderów zespołów synodalnych, które w najbliższych tygodniach mają zawiązać się w parafiach i organizacjach katolickich.

Kardynał Ryś nie ukrywał, że od ich zaangażowania zależy sukces synodu: – To nie jest zadanie dla jednego oracza – dodał, podtrzymując przywołaną przed kilkoma dniami metaforę. 

Proces synodalny w Krakowie ma potrwać półtora roku. Efekty jego prac zostaną przedstawione na sesji plenarnej w Rzymie w październiku 2027 r.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”