„Potrzebujemy przeorać ziemię krakowskiego Kościoła” – mówi kardynał Grzegorz Ryś w nagraniu opublikowanym na stronie archidiecezji, zapraszając wszystkich do udziału w synodzie diecezjalnym.
Synod w Krakowie: wiosna po długiej zimie
Rozpoczynający się w sobotni wieczór „proces synodalny” to pierwsza duszpasterska inicjatywa metropolity, ogłoszona już w dniu jego ingresu do Katedry Wawelskiej.
Zachęta kardynała nie oznacza bynajmniej zapowiedzi „zaorania” struktur diecezji po latach rządów abp. Marka Jędraszewskiego i budowy wszystkiego od nowa. Rolniczo-biblijna metafora jest raczej wyrazem przekonania, że po długiej zimie – okresie zatrzymanej wegetacji – konieczne jest przygotowanie ziemi pod zasiew i odrodzenie się życia. Jak również, że rozpoczynający się synod będzie procesem długotrwałym i wieloetapowym, a jego owoce będą zależały zarówno od pracy zaangażowanych osób, jak i od zewnętrznych okoliczności.
Synod synodowi nierówny: wyjaśnienie pojęć
Będzie to już drugi synod w archidiecezji krakowskiej. Pierwszy odbył się w latach 1972-1979, a więc za rządów kard. Karola Wojtyły (dokończył go już jako papież). Celem tamtego była recepcja nauczania Soboru Watykańskiego II. Zadaniem obecnego ma być wprowadzenie w życie zaleceń tzw. synodu o synodalności, zainicjowanego przez papieża Franciszka w 2021 r.
Mnogość synodów może być dla wielu osób myląca. Warto więc wyjaśnić, że słowem tym określa się trzy odmienne rzeczywistości kościelnego życia.
Pierwsza to synod biskupów – instytucja powołana w 1965 r. przez papieża Pawła VI: zbierający się co kilka lat biskupi z całego świata (lub jednego regionu, w przypadku synodów specjalnych) mają wspierać swoją radą papieża w podejmowaniu najważniejszych decyzji.
Drugą są synody diecezjalne – duszpasterskie, angażujące wszystkich wiernych do dyskusji nad wskazanymi przez ich biskupa problemami. Takim właśnie był wspomniany synod krakowski w latach 70.
Trzeci rodzaj synodu wymyślił papież Franciszek, rozszerzając formułę synodu biskupów na zgromadzenie przedstawicieli wszystkich wiernych. W obradach ostatniego synodu uczestniczyli więc po raz pierwszy – z prawem głosu – także świeccy, w tym kobiety (wcześniej pełne prawa przysługiwały tylko biskupom). Tematem obrad, które odbyły się w Rzymie dwóch turach, w 2023 i 2024 r., była „synodalność Kościoła” – nowy sposób jego funkcjonowania we współczesnym świecie.
Jaki jest cel krakowskiego synodu
Można powiedzieć, że rozpoczynający się w sobotę synod krakowski jest połączeniem drugiej i trzeciej formuły: diecezjalnego synodu duszpasterskiego (w formie) i synodu o synodalności (w treści).
To największa zmiana: tematem dyskusji synodalnych zespołów, powoływanych w parafiach, zakonach, organizacjach i instytucjach kościelnych będzie dokument końcowy ostatniego synodu papieża Franciszka, którego główną ideą była akceptacja różnorodności w Kościele oraz wprowadzenie nowych mechanizmów jego działania, opartych nie na mówieniu, a na słuchaniu.
Na konferencji prasowej przed rozpoczęciem synodu kardynał Ryś powtarzał, że pierwszym zadaniem synodu – tak jak i Kościoła – jest „wyjście do ludzi”. Zaproszony na pierwsze sesje kardynał Mario Grech, szef watykańskiego sekretariatu synodalnego, mówił z kolei, że synodalny proces to „skierowanie uszu ku ziemi”, by usłyszeć tych, którzy są najniżej i których nie zawsze w Kościele widać i słychać.
Warsztaty dla zespołów synodalnych
Kardynał Ryś, który uczestniczył w obu sesjach rzymskich synodu, zapewniał, że słuchanie musi się odbywać na każdym poziomie: od parafii po centralne instytucje diecezji.
Pomocą będzie słynna już metoda papieża Franciszka – tzw. rozmowa w Duchu. Jej zasada jest prosta, przynajmniej w teorii: każda osoba, biorąca udział w dyskusji, bez względu na status czy pełnioną funkcję, ma tyle samo czasu na wypowiedź (zwykle 2 minuty). Wypowiedzi nie mogą być polemiczne wobec innych.
Każda oddzielana jest od kolejnej chwilą modlitwy.
Co jakiś czas moderator dyskusji dokonuje krótkiego podsumowania dotychczasowych wypowiedzi – również bez ich oceniania. Celem tej metody jest usłyszenie opinii i świadectw każdej chętnej osoby, bez formułowania wniosków, poddawania ich pod głosowanie czy podejmowania decyzji. Jej nauce poświęcone będą specjalne warsztaty dla liderów zespołów synodalnych, które w najbliższych tygodniach mają zawiązać się w parafiach i organizacjach katolickich.
Kardynał Ryś nie ukrywał, że od ich zaangażowania zależy sukces synodu: – To nie jest zadanie dla jednego oracza – dodał, podtrzymując przywołaną przed kilkoma dniami metaforę.
Proces synodalny w Krakowie ma potrwać półtora roku. Efekty jego prac zostaną przedstawione na sesji plenarnej w Rzymie w październiku 2027 r.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















