Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Odzyskiwanie utraconego życia

Odzyskiwanie utraconego życia

26.09.2011
Czyta się kilka minut
Zamknięci w przestrzeni o wymiarach grobowca, uciekinierzy z getta trzymają się rytuałów wyznaczających rytm codzienności.
D

Dwie książki - świadectwa z II wojny światowej, opowieści ocalonych. W przypadku każdej ze zgromadzonych tu historii można mówić niemal o cudzie.

Dziewczynka w zielonym sweterku" Krystyny Chiger tytułem nawiązuje do napisanej dekadę wcześniej autobiograficznej książki Romy Ligockiej, która jako kilkulatka w getcie krakowskim wyróżniała się czerwoną barwą płaszczyka. W obydwu przypadkach chodzi o znak, że opowieści pisane są z perspektywy dzieci, skonfrontowanych z permanentnym stanem zagrożenia.

Krysia Chiger, przed wrześniem 1939 roku lwowianka wychowywana w dobrobycie, otoczona miłością rodziców i dziadków, siostra młodszego Pawełka, od dziecka obdarzona była znakomitą pamięcią. To argument za tym, że jej opowieść, pełna scen i sytuacji powracających po siedemdziesięciu latach, nie jest konfabulacją. Chiger należy do dwustu ocalałych spośród 120 tysięcy Żydów z getta lwowskiego. Jest też dziś jedyną żyjącą z grupy jedenaściorga osób - byli wśród nich jej rodzice i brat - które przez czternaście miesięcy ukrywały się w lwowskich kanałach.

Dzięki Leopoldowi Sosze, kanalarzowi, mózgowi operacji "pomóc Żydom" oraz dwóm jego pomocnikom, Stefanowi Wróblewskiemu i Jerzemu Kowalowi, cuchnące, wilgotne, wypełnione fekaliami podziemia stały się domem dla uciekinierów. Socha - przed wojną przestępca odsiadujący kilka wyroków, potem nawrócony na uczciwe życie mąż Wandy i ojciec Stefci - ratuje mieszkańców getta na początku dla czystego zarobku, w finale wyłącznie z odruchu serca. Dzień w dzień przemierza kilometry podziemnych labiryntów dostarczając żywność, gazety, karbid do lamp, zabierając brudne rzeczy do prania i przynosząc czyste. Zdaje relację z tego, co się dzieje na górze, bawi udręczonych dowcipami. Prowadzi ryzykowną grę z nazistami, którzy słusznie podejrzewali, że kanały mogą dawać schronienie Żydom. Wynajmowany przez nich na przewodnika, omija miejsce, gdzie przebywają jego podopieczni. Socha ginie w 1946 roku w wypadku rowerowym; 30 lat później uznany zostaje za Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata.

Z narracji Krystyny Chiger, oszczędnej i wyważonej, wyłania się Socha jako dobroduszny wujek, grający z dziewczynką w gry planszowe, przynoszący kwiaty, zabawki i lekarstwa. Bardziej drapieżny jego wizerunek przedstawia powieść Roberta Marshalla "W kanałach Lwowa" (jesienią ukaże się nakładem Świata Książki), na podstawie której Agnieszka Holland wyreżyserowała film "W ciemności". Niemniej w dobie, kiedy uwaga częściej kieruje się na przewiny Polaków wobec narodu żydowskiego, warto przypominać sylwetkę Sochy, "anioła spod ziemi", reprezentanta tych wszystkich anonimowych ludzi, którzy narażali życie swoje i najbliższych, ratując innych.

W "Dziewczynce..." najciekawsze są fragmenty dotyczące potrzeby zachowania elementarnych reguł, dzięki którym czujemy się istotami cywilizowanymi. Zamknięci w przestrzeni o wymiarach grobowca, uciekinierzy trzymają się rytuałów wyznaczających rytm codzienności. O określonej godzinie wstają i ścielą prowizoryczne łóżka, choć wokoło panują wieczne ciemności. W wydzielonej części kanału urządzają toaletę, stwarzają też kącik dla dzieci. Przygotowują przedstawienia teatralne, prowadzą dyskusje, każdy ma przydzielone obowiązki: gotowanie, sprzątanie, zbieranie świeżej wody. W najczystszym miejscu chasyd modli się i zapala świece szabasowe zdobyte przez Polaków.

Tworzy się minispołeczność z charyzmatycznym Ignacym Chigerem, ojcem Krysi, jako nieformalnym przywódcą, ale też z rebeliantami i podziałami. Ujawniają się charaktery - tych, którzy żyć w grupie potrafią, i tych, którzy wolą uciec i w konsekwencji zginąć. Rodzą się przyjaźnie i miłości, na świat przychodzi nawet dziecko - bo jedna z kobiet zeszła do kanałów w zaawansowanej ciąży.

***

"Świadkowie. Zapomniane głosy" swój początek zawdzięczają kronikom filmowym: Lyn Smith zobaczyła na nich ciała spychane buldożerami do masowych grobów w obozie koncentracyjnym Bergen-Belsen. Te drastyczne obrazy wpłynęły na jej dalsze decyzje zawodowe; przez 20 lat

prowadziła dla Imperial War Museum wywiady z ocalonymi z Holokaustu. Do rozmowy zaprosiła też żołnierzy wyzwalających obozy, wracając w ten sposób do punktu wyjścia: spotkała się z Billem Essexem, Brytyjczykiem, który kierował buldożerem w Bergen-Belsen w kwietniu 1945...

Książka podzielona jest na części pokazujące krok po kroku działanie machiny ludobójstwa. Każdy z rozdziałów poprzedzony został rysem historycznym, objaśnione zostają pojęcia "noc kryształowa", "getto", "obóz koncentracyjny", "marsz śmieci". Dalej głos zabierają tytułowi świadkowie: Żydzi niemieccy, czescy, łotewscy, litewscy, węgierscy, angielscy, polscy, także Romowie, świadkowie Jehowy...

Ich wspomnienia, zamknięte w jednym obrazie, łączy wstrząsająca dramaturgia i poczucie bezsilnej rozpaczy, jednak różne osoby inaczej reagują na te same sytuacje. Obowiązek noszenia gwiazdy Dawida wprawi w dumę Janice Ingram - Harry Lowit czuje tylko złość i upokorzenie. Maria Osowska wspomina z uśmiechem, że w transporcie do Auschwitz wyrzuciła z pociągu paczkę z fekaliami, która trafiła jednego z Niemców. Helen Stone przywołuje postać ojca, który w wagonie zwrócił uwagę, że matka nie ma paska do sukienki; ponieważ chciał, żeby ładnie wyglądała, kupił pasek od jakieś kobiety. Anna Bergman opowiada o getcie w Terezinie, gdzie Niemcy oklaskiwali Żydów wykonujących "Requiem" Verdiego, a Roman Halter - o małżeństwie pracującym w fabryce, które w przerwie obiadowej rozkładało serwetki, by z godnością spożyć skromny posiłek.

Anita Lakser-Wallfish wspomina pierwszy dzień w Auschwitz i postać Almy Rose, dyrygentki orkiestry obozowej, siostrzenicy Gustawa Mahlera; Rose ucieszyła się ze spotkania kobiety całkiem wprawdzie nagiej i z ogoloną głową, ale za to gruntownie wykształconej muzycznie. Natomiast Edith Banet przejście przez bramę z napisem "Arbeit macht frei" kojarzy ze wzruszeniem wywołanym muzyką Straussa, która przypomniała jej, że jest człowiekiem... Ta polifonia głosów oddaje możliwości i ograniczenia natury ludzkiej. Tworzy złożony wzór zachowań. Wykracza poza statystyki, daty, liczby. Zamiast anonimowego, nie do ogarnięcia rozumem hasła: "6 milionów pomordowanych" poznajemy konkretne osoby.

Wielu bohaterów książki nosi w sobie poczucie winy. Zbrodnia Holokaustu polegała i na tym, że przyzwoici ludzie, aby pozostać przy życiu, musieli często dokonać gwałtu na własnej naturze. Możemy sobie tylko wyobrazić, jak wielkie znaczenie ma dla nich stres związany z nieobecnością zmarłych - i niekończąca się walka o odzyskanie fragmentu utraconego życia.

Trudno nauczyć się czegoś z opowieści o rozrywaniu niemowląt na pół czy grzebaniu kogoś żywcem. Te książki są jednak potrzebne - dzięki pamięci historycznej spłacamy choć częściowo dług zaciągnięty wobec przeszłości. Pogłębiamy też dotkliwą świadomość, że ludobójstwo ma trwałe miejsce w porządku dziejowym; na przestrzeni zaledwie ostatnich 100 lat jego ofiarą padli Ormianie, Żydzi, Tutsi, Bośniacy... W roku 2011 dysponujemy mglistą zaledwie wiedzą o obozach koncentracyjnych w Chinach i Korei Północnej. I jak w przypadku wcześniejszych zbrodni, społeczność międzynarodowa patrzy w milczącym przyzwoleniu.

Krystyna Chiger, Daniel Paisner, Dziewczyna w zielonym sweterku, przeł. Beata Dżon, Literatura Faktu PWN.

Lyn Smith, Świadkowie. Zapomniane głosy. Holocaust. Prawdziwe historie ocalonych, przeł. Anna Puziewicz. Wydawnictwo RM.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarka działów: kultura i reportaż.  Absolwentka filmoznawstwa UJ. Współautorka książek „Panorama kina najnowszego. 1980–1995. Leksykon” oraz „Lektury na ekranie, czyli mały leksykon...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]